Drugi dzień Świąt Wielkanocnych to dla wielu osób moment powrotu z rodzinnych spotkań. Jutro na drogach spodziewany jest wzmożony ruch – a wraz z nim zwiększona czujność policji. Funkcjonariusze już zapowiadają: będzie więcej patroli, kontroli trzeźwości i uważnego przyglądania się kierowcom.
Wielkanoc to czas radości, odpoczynku, ale niestety także… statystycznie niebezpieczny okres na drogach. Dlatego policja w całym kraju uruchamia pełne siły, by czuwać nad bezpieczeństwem podróżnych – zarówno tych wracających z dalszych zakątków Polski, jak i poruszających się po lokalnych trasach.
Na co zwraca uwagę policja?
Przede wszystkim – na trzeźwość kierowców. Po rodzinnym śniadaniu, żurku i babce warto zadać sobie pytanie: „Czy na pewno mogę już prowadzić?”. Alkomaty będą pracować pełną parą, a policjanci przypominają – nie ma taryfy ulgowej dla nikogo. Oprócz tego kontrolowane będą prędkość, sposób przewożenia dzieci, zapinanie pasów bezpieczeństwa oraz ogólny stan techniczny pojazdów.
Na drogach pojawią się również policyjne grupy SPEED – wyspecjalizowane zespoły do walki z brawurą i łamaniem przepisów. Ich zadanie? Namierzać kierowców, którzy traktują trasę jak tor wyścigowy.
Zanim ruszysz w trasę, sprawdź stan techniczny auta, poziom oleju, ciśnienie w oponach i… swoją własną kondycję. Warto zadbać o przerwę w podróży, nie działać „na siłę” i – jeśli trzeba – oddać kierownicę komuś wypoczętemu. Święta to nie wyścig – lepiej dojechać później, niż… nie dojechać wcale.