Home Region Wójt Zagrodzka: „Mobbingu nie było”. Radny: „Problem nie zniknął wraz z kontrolą PIP”
Region

Wójt Zagrodzka: „Mobbingu nie było”. Radny: „Problem nie zniknął wraz z kontrolą PIP”

170
urząd dobra

Kontrola Państwowej Inspekcji Pracy zakończona. Wnioski – jednoznaczne. Mobbingu w Urzędzie Gminy Dobra nie stwierdzono. Tak wynika z oficjalnego stanowiska wójt Magdaleny Zagrodzkiej, która po tygodniach narastającego napięcia opublikowała obszerne oświadczenie. Jednocześnie radny Łukasz Bojanowski oraz część opozycji podkreślają: brak stwierdzenia mobbingu nie oznacza, że problem niewłaściwych zachowań w urzędzie nie istniał.

Spór, który rozpoczął się od skargi byłej pracownicy, dziś przeradza się w konflikt o granice odpowiedzialności władzy, rolę radnych i sens publicznej kontroli.

W swoim oświadczeniu wójt Magdalena Zagrodzka wielokrotnie akcentuje autorytet i jednoznaczność ustaleń PIP. Jak podkreśla:

„W Urzędzie Gminy Dobra nie stwierdzono mobbingu, dyskryminacji ani jakiegokolwiek naruszenia praw pracowniczych.”

Co więcej – jak zaznacza – sama skarżąca podczas przesłuchania przez inspektora pracy nie potwierdziła zarzutów zawartych wcześniej w skardze:

„Oznacza to, że przekazywane opinii publicznej zarzuty nie miały oparcia ani w faktach, ani w dowodach.”

Wójt podkreśla również, że jedynym wskazywanym przez skarżącą zdarzeniem była:

„Prywatna, wyrwana z kontekstu wypowiedź Sekretarz Gminy, wypowiedziana po godzinach pracy, poza Urzędem i bez związku z obowiązkami służbowymi”.

W tej narracji sprawa ma charakter sztucznie rozdmuchanej afery, a odpowiedzialność za eskalację konfliktu spada na część radnych i media.

„Atmosfera skandalu” i zapowiedź sądu

Wójt Gminy Dobra nie ukrywa, że działania radnych odbiera jako polityczne i destabilizujące:

„Niektórzy z radnych zdecydowali się na publiczne rozpowszechnianie całości lub fragmentów skargi i budowanie wokół sprawy atmosfery skandalu.”

Zwraca też uwagę na moment ujawnienia sprawy – tuż przed kontrolą Regionalnej Izby Obrachunkowej:

„Wystąpienia te miały charakter polityczny i wprost uderzały w stabilne funkcjonowanie Urzędu Gminy.”

Oświadczenie kończy się ostrą deklaracją:

„Sprawa na pewno będzie miała swój finał w sądzie, gdzie będziemy domagać się przeprosin i zadośćuczynienia.”

Radny Bojanowski: „Mobbing to jedno, niewłaściwe zachowania – drugie”

Zupełnie inaczej sprawę widzi radny Łukasz Bojanowski, który w rozmowie z nami podkreśla, że kontrola PIP badała wyłącznie bardzo wąsko zdefiniowane pojęcie mobbingu.

– Zjawisko mobbingu jest niesamowicie trudno udowodnić. Musi być uporczywe, długotrwałe i skierowane wobec tej samej osoby.

Zdaniem radnego brak formalnego potwierdzenia mobbingu nie zamyka dyskusji o kulturze pracy w urzędzie:

– Negatywne, nieprzystające do piastowanego stanowiska zachowania miały miejsce i powielają się we wszystkich skargach, jakie do mnie wpłynęły.

Jednym z kluczowych argumentów Bojanowskiego jest fakt, że podczas prac komisji skarg „niewłaściwe zachowanie pani sekretarz potwierdziły dwie wiceprzewodniczące rady, które są w koalicji rządzącej”.

Jak podkreśla radny:

– Nie miały interesu politycznego, by popierać zarzuty opozycji, a mimo to – zgodnie z sumieniem – potwierdziły niegodne zachowania.

Ankieta, która nie uspokaja

Radny zwraca też uwagę na wewnętrzną ankietę dotyczącą atmosfery pracy, przeprowadzoną w urzędzie:

– Pracownicy średnio oceniają warunki pracy i współpracy – i to mimo tego, że ankieta była tylko pozornie anonimowa.

Według Bojanowskiego, gdyby badanie było przeprowadzone w pełni profesjonalnie:

– Wyniki mogłyby być jeszcze mniej satysfakcjonujące dla pani wójt i jej najbliższych współpracowników.

Przypomnijmy: skarga złożona do Rady Gminy Dobra zawierała bardzo mocne sformułowania. Autorka pisała m.in.: „Pani Anna Rybakiewicz paraliżuje pracę w urzędzie. Swoim zachowaniem wzbudza niepokój, strach i stres wśród pracowników” oraz że „pracowników wyzywa od gamoni, upokarza i publicznie poniża. Nie są to sytuacje jednostkowe.”

W skardze pojawia się też zarzut braku reakcji ze strony wójt:

„Pracownicy wielokrotnie zwracali się do Pani Wójt. (…) Pani Wójt w ogóle nie reaguje.”

Co naprawdę rozstrzygnęła kontrola PIP?

Kontrola PIP nie potwierdziła mobbingu w rozumieniu kodeksowym – to fakt. Ale jak podnoszą radni, nie była ona oceną jakości zarządzania, kultury osobistej czy relacji interpersonalnych. To właśnie tu przebiega dziś główna linia sporu.

Na końcu pozostaje pytanie fundamentalne: czy nagłaśnianie skargi było obowiązkiem radnych – czy nadużyciem?

Jak mówi Łukasz Bojanowski:

– Rolą radnego jest interweniowanie, informowanie i badanie sytuacji, z jakimi zwracają się obywatele.

I dodaje gorzko:

– Teraz narracja jest taka, że niewygodnych radnych będzie się podawać do sądu?

Jedno jest pewne. Sprawa, która miała zostać zamknięta protokołem PIP, weszła w nową fazę. Zamiast odpowiedzi – przyniosła pytania o standardy władzy, granice odpowiedzialności i to, czy brak mobbingu oznacza automatycznie brak problemu.

Ostateczny werdykt – tym razem nie inspektora, ale być może Sądu – dopiero przed nami.

Powiązane artykuły

przystanek w przecławiu
AktualnościRegion

Autobusy widmo, rozkład z życzeniami. Komunikacja w gminie Kołbaskowo pod lupą, a ZDiTM: „Nie czujemy się upoważnieni”

Mieszkańcy gminy Kołbaskowo od dawna opisują te same sytuacje: autobusy spóźniają się...

protest ops w pyrzycach
Region

OPS protestuje! Gdy dialog zawodzi, na murach pojawiają się banery. Gmina miała czas, by temu zapobiec?

Oficjalny protest pracowników Ośrodka Pomocy Społecznej w Pyrzycach nie wziął się znikąd...

mapa demografia
Region

Migracja do Szczecina w 2024 roku. Z jakich miast się przeprowadzają do stolicy województwa?

Migracje wewnętrzne stanowią istotny element kształtowania się struktur demograficznych polskich miast. Szczecin,...

widuchowa urząd
Region

Mała gmina traci miliony. To największy przegrany w dyskusji o parku narodowym

Prezydenckie weto wobec ustawy o utworzeniu Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry odbiło...