Home Sport Ważny postawił się faworytowi, Pieczonka z awansem. Poniedziałek na Invest in Szczecin Open
Sport

Ważny postawił się faworytowi, Pieczonka z awansem. Poniedziałek na Invest in Szczecin Open

155
ważny postawił się faworytowi, pieczonka z awansem. poniedziałek na invest in szczecin open

Filip Pieczonka przebrnął przez kwalifikacje i zagra w turnieju głównym Invest in Szczecin Open. Z rywalizacją pożegnali się natomiast dwaj zawodnicy, którzy otrzymali od organizatorów dzikie karty – Alan Ważny i Kacper Knitter. Szczególnie dużo emocji przyniósł wieczorny pojedynek Ważnego, który przez trzy sety walczył z rozstawionym z numerem trzecim Tomem Gentzschem.

Pieczonka wykorzystał swoją szansę

Najlepszą wiadomością dla polskich kibiców w poniedziałek był awans Filipa Pieczonki. 22-letni Polak, który do eliminacji dostał się dzięki dzikiej karcie, w decydującej rundzie pokonał Ukraińca Nikitę Mashtakova 6:3, 6:2.

Pieczonka dobrze rozpoczął spotkanie i szybko objął prowadzenie 4:1. Wtedy w jego grze pojawiło się trochę nerwowości, co pozwoliło rywalowi zmniejszyć stratę do jednego gema. Polak szybko jednak opanował sytuację, wygrał pierwszego seta 6:3, a w drugim nie pozwolił już Mashtakovowi wrócić do meczu.

Jednym z największych atutów Pieczonki był serwis – wygrał 75 procent punktów po pierwszym podaniu. Drugą partię zakończył wynikiem 6:2 i tym samym przypieczętował awans do głównej drabinki bez straty seta. Dzień wcześniej pokonał Hiszpana Carlosa Sancheza Jovera 7:5, 6:3.

Dla zajmującego 87. miejsce w światowym rankingu deblistów Pieczonki będzie to pierwszy występ w turnieju głównym szczecińskiego Challengera.

Kacper Knitter pożegnał się z turniejem

Na korcie pojawił się także reprezentant gospodarzy Kacper Knitter. 19-letni szczecinianin, który otrzymał od organizatorów dziką kartę, zmierzył się z Czechem Martinem Krumichem.

Knitter mógł liczyć na mocne wsparcie szczecińskiej publiczności, ale bardziej doświadczony Czech od początku kontrolował przebieg spotkania. Krumich był regularniejszy i nie pozwolił Polakowi na dłużej przejąć inicjatywy. Oba sety zakończyły się wynikiem 6:2 dla czeskiego tenisisty.

Dla młodego zawodnika występ na korcie centralnym był jednak czymś więcej niż kolejnym meczem.

– Jako dziecko przychodziłem tu co roku, oglądałem mecze i marzyłem, żeby kiedyś samemu wystąpić na tym korcie. Jestem ogromnie wdzięczny za tę szansę – mówił po spotkaniu Knitter.

Szczecinianin przyznał również, że starcie z Krumichem pokazało mu, nad jakimi elementami musi jeszcze pracować, aby rywalizować na poziomie zawodników regularnie występujących w Challengerach.

ważny postawił się faworytowi, pieczonka z awansem. poniedziałek na invest in szczecin open

Ważny zmusił turniejową „trójkę” do trzech setów

Najwięcej emocji przyniósł wieczorny Mecz Dnia. Alan Ważny zmierzył się z rozstawionym z numerem trzecim Tomem Gentzschem. Niemiec w tym sezonie zdobył swój pierwszy tytuł rangi ATP Challenger w Hadze i był zdecydowanym faworytem poniedziałkowego spotkania.

19-letni Ważny od początku pokazał jednak, że nie zamierza jedynie bronić się przed wyżej notowanym przeciwnikiem. W piątym gemie pierwszego seta przełamał Gentzscha i objął prowadzenie. Niemiec zdołał odpowiedzieć, a przy stanie 5:4 dla Polaka wynik partii wciąż pozostawał otwarty. Końcówka należała jednak do faworyta, który wygrał trzy kolejne gemy i całego seta 7:5.

Ważny nie zrezygnował. W drugiej partii ponownie prowadził z Gentzschem wyrównaną walkę i doprowadził do tie-breaka. W nim Polak zagrał bardzo dobrze, zwyciężył 7:3 i doprowadził do decydującego seta.

Dwie pierwsze partie kosztowały jednak 19-latka dużo energii. W trzeciej Gentzsch zdecydowanie przejął inicjatywę i nie oddał Polakowi ani jednego gema. Niemiec wygrał 6:0, a całe spotkanie 7:5, 6:7(3), 6:0.

– Niska temperatura mogła mi sprzyjać bardziej niż przeciwnikowi. Piłki latały nieco wolniej, a rywal grał ode mnie zdecydowanie bardziej agresywnie. Dwa pierwsze sety uważam za naprawdę bardzo dobre w moim wykonaniu. W trzecim niestety nie utrzymałem koncentracji i nie byłem w stanie grać już na tak wysokim poziomie – powiedział po meczu Ważny.

Mimo porażki Polak przez dwa sety potrafił jak równy z równym rywalizować z jednym z najwyżej rozstawionych zawodników szczecińskiego turnieju.

We wtorek Pieczonka i Michalski

We wtorek polscy kibice będą mieli kolejne dwa powody, żeby pojawić się na trybunach. Rywalizacja rozpocznie się o godzinie 10:30, a Filip Pieczonka zmierzy się z Portugalczykiem Tiago Pereirą, który – podobnie jak Polak – awansował do turnieju głównego z kwalifikacji. Ich spotkanie będzie czwartym meczem na korcie numer 2.

Wieczorem zagra natomiast Daniel Michalski. W Meczu Dnia, który rozpocznie się nie wcześniej niż o godzinie 19:00, Polak zmierzy się z Niemcem Marvinem Möllerem.

Powiązane artykuły

cztery załogi wywalczyły awans do 1 ligi. finał kwalifikacji w szczecinie
Sport

Cztery załogi wywalczyły awans do 1 Ligi. Finał kwalifikacji w Szczecinie

W Szczecinie zakończyły się kwalifikacje do Polskiej Ligi Żeglarskiej. Spośród 20 najlepszych...

harlem globetrotters w szczecinie. bilety na show są jeszcze dostępne [patronat szczecinera]
Sport

Harlem Globetrotters w Szczecinie. Bilety na show są jeszcze dostępne [PATRONAT SZCZECINERA]

Już 13 października Szczecin odwiedzą Harlem Globetrotters. Słynna koszykarska grupa przyjedzie do...

king efektownie wygrywa na start ligi! twarde pierniki bez szans w starciu w watahą
Sport

King efektownie wygrywa na start ligi! Twarde Pierniki bez szans w starciu w watahą

W pierwszej połowie meczu, rozegranego na parkiecie w Toruniu, doszło do zaciętej,...

futsal szczecin wraca na twardowskiego. w sobotę pierwszy domowy mecz sezonu
Sport

Futsal Szczecin wraca na Twardowskiego. W sobotę pierwszy domowy mecz sezonu

Po dwóch kolejkach nowego sezonu Futsal Szczecin ma na koncie zwycięstwo i...