Ciepło, otwartość i prawdziwa potrzeba bycia razem – właśnie taka atmosfera towarzyszyła wydarzeniu „Naturalnie o relacjach – radość ze wspólnego odpoczynku”, które odbyło się w Morskim Centrum Nauki w Szczecinie. Organizowana przez Fundację Pełna Ciepła inicjatywa okazała się strzałem w dziesiątkę: wypełniła przestrzeń nie tylko publicznością, ale i emocjami, refleksją oraz autentycznymi rozmowami.
Już od pierwszych chwil było czuć, że uczestnicy przyszli tu nie z obowiązku, lecz z potrzeby – potrzeby zatrzymania się, wymiany doświadczeń, posłuchania innych i powiedzenia na głos tego, co często zostaje w ciszy domowych korytarzy. Kuluary wypełniały rozmowy – czasem spokojne, czasem pełne emocji, ale zawsze szczere.
– Potrzebujemy takich miejsc, gdzie można po prostu pobyć razem i przypomnieć sobie, że wychowywanie dzieci to nie tylko zadanie, ale relacja – mówiła Katarzyna Rogoźnicka z Fundacji Pełna Ciepła. – Dziś widać było ogromne zainteresowanie, a jeszcze większą gotowość do dzielenia się. To pokazuje, że temat bliskości i uważności naprawdę porusza ludzi.
Prelekcja i inspirująca rozmowa z dr Sylwią Olszewską, psycholożką i terapeutką, pozwoliła uczestnikom spojrzeć na relacje rodzinne z szerszej perspektywy. Wiele osób podkreślało później, że takie spotkania są im bardzo potrzebne, bo nie tylko dają wiedzę, ale też zwyczajnie… pomagają nie czuć się samotnym w trudzie wychowania dzieci.
– Dla mnie to nie była konferencja, to było spotkanie ludzi, którzy się nawzajem słuchają – podsumował Filip Kiżuk, prezes Fundacji. – Relacje buduje się codziennie, ale żeby je pielęgnować, trzeba mieć siłę. Takie chwile pełne wzruszenia, uważności, ale i radości, dodają tej siły.
Oprócz merytorycznych rozmów, nie zabrakło też sztuki i wspólnego przeżywania. Występy artystyczne ożywiły salę, a drobny poczęstunek zachęcił do rozmów w mniej formalnym tonie.
Wielu uczestników mówiło otwarcie, że takich wydarzeń w Szczecinie powinno być więcej – bez zadęcia, za to z autentycznością. Bo – jak mówili – nie ma nic bardziej wartościowego niż wspólna obecność.
– Jesteśmy ogromnie poruszeni frekwencją, zaangażowaniem i tym, jak wielu ludzi naprawdę chce budować dobre, ciepłe relacje – podsumowała Katarzyna Rogoźnicka. – Mamy nadzieję, że to nie koniec, a początek nowej jakości rozmów o rodzinie i wychowaniu.












