Home Biznes i inwestycje Szukali spokoju, a są w centrum uwagi. „Trochę się tego nie spodziewaliśmy”
Biznes i inwestycjeKulturaOn i Ona Turystyka

Szukali spokoju, a są w centrum uwagi. „Trochę się tego nie spodziewaliśmy”

195

Sylwia i Hieronim Rzeppa prowadzili niewielki biznes w Polsce, zajmowali się dystrybucją wysokiej jakości tkanin. Szukając spokoju, znaleźli niewielki pensjonat nad malowniczą zatoką. Zdecydowali się zamieszkać w Niemczech, tam dość przypadkowo znaleźli się w centrum uwagi. „Pomagaliśmy przy wydarzeniach kulturalnych, potem wszyscy zobaczyli w nas lokalnych liderów” – uśmiecha się Sylwia.

 

Byli – i wciąż są – wyłącznym dystrybutorem na Polskę luksusowych tkanin angielskiego producenta. Tym biznesem zajmowali się przez lata mieszkając na Pomorzu Zachodnim. Z czasem doszli do wniosku, że trzeba zrobić małą pauzę od kilkunastogodzinnej pracy każdego dnia. Przypadkiem znaleźli się w małym pensjonacie nad zatoką Achterwasser, będąca odnogą cieśniny Piana, głęboko wcinająca się w wyspę Uznam.

– Kiedy tu przyjechaliśmy po raz pierwszy, zauroczyliśmy się tym miejscem – wspomina Sylwia –malowniczo położona miejscowość, z  piękną przyrodą, bogatą fauną. Zachciało się nam tu być częściej…

I niedługo potem nadarzyła się okazja. Na sprzedaż został wystawiony niewielki pensjonat z restauracją. Z urokliwym widokiem na zatokę. Nie zastanawiali się długo. Podjęli decyzję o zakupie i wyprowadzce.

– Chyba tego potrzebowaliśmy, wyciszenia od codziennego zgiełku, wydawało się nam, że pensjonat pozwoli nam na takie życie i godzenie pracy z bliskością przyrody – mówi Sylwia.

Zamieszkali w Neppermin, urokliwej miejscowości, w której wszyscy się znają. Leżącej przy brzegu zatoki, nieopodal cenionej przez turystów drewnianej wieży widokowej, z której można obserwować wyspy Böhmke i Werder. Sylwia wraz mężem Hieronimem szybko się zasymilowali  lokalnymi mieszkańcami, pomagali w organizacji lokalnych wydarzeń. I wtedy stało się coś, czego się nie spodziewali. Mieszkanka, która zajmowała się lokalną kulturą, postanowiła odejść na emeryturę, a część swoich zbiorów – obrazów, książek i instrumentów, przekazała do Cafe NINA.  Z dnia na dzień oczy mieszkańców Neppermin oraz innych okolicznych miejscowości, zwróciły się na polskie małżeństwo. Do ich drzwi zaczęli pukać artyści nie tylko z regionu, ale i wielu innych zakątków Niemiec i Polski.

– Z dnia na dzień, nasz pensjonat zaczął się wypełniać rozmaitą sztuką, swoje małe wernisaże robią tu rzeźbiarze, malarze, na restauracyjnym tarasie koncertują muzycy. Tu wytchnienia szukają miłośnicy literatury i twórcy, między innymi pisarze, fotograficy, filmowcy – mówi Sylwia Rzeppa.

Formalnie to pensjonat, ale nieformalnie niektórzy spoglądają na to miejsce jak na lokalne centrum kultury. I co ciekawe, o możliwość zaprezentowania swojej twórczości i polskiego malarstwa zabiega wielu artystów.

– Wciąż najważniejsza jest tu działalność restauracyjna oraz pensjonatu, Neppermin to miejscowość turystyczna, przejeżdżają to turyści zarówno z Niemiec, jak i z Polski, chętnie wszystkich gościmy jeżeli są tylko wolne pokoje – mówi Sylwia Rzeppa. – Chcemy, by każdy czuł się tu dobrze, a przy okazji… nasi goście mogą obcować ze sztuką. To wartość dodana do odpoczynku w tych okolicach – dodaje.

Aktywność polskiego małżeństwa nad zatoką Achterwasser sprawia, że wielu turystów z Polski zamiast wypoczynku w Świnoujściu czy Międzyzdrojach wybiera ich pensjonat, a Cafe NINA pęka w szwach.

 

Powiązane artykuły

Biznes i inwestycje

Powstanie nowe miejsce dla miłośników rowerowych akrobacji. Jest przetarg na pumptrack

Zakład Usług Komunalnych poszukuje firmy, która wybuduje obiekt. Stanie on na osiedlu...

Biznes i inwestycjeAktualności

W Podjuchach stanęła wiata-kuriozum. „Lepszy rydz niż nic”

Fakt, że wiaty na przystankach są jak najbardziej przydatne, szczególnie w trakcie...

AktualnościBiznes i inwestycjeTurystyka

Działki ogrodowe do likwidacji? Aż się prosi o przestrzeń ogólnodostępną

Łasztownia ma ogromny potencjał w kontekście zagospodarowania. Mocno może się zmienić również...

Biznes i inwestycjeAktualnościEdukacjaRozmowy

Katarzyna Rogoźnicka wyciąga młodzież z długów i apeluje: „Uczmy młodych oszczędzać”

„Kiedy w rozmowie proponuję, by sobie odkładali po 200 złotych miesięcznie, są...