Home Ekologia i zdrowie Szpital Wojewódzki w Szczecinie z wysoką oceną i akredytacją Ministra Zdrowia
Ekologia i zdrowie

Szpital Wojewódzki w Szczecinie z wysoką oceną i akredytacją Ministra Zdrowia

154

Na 90% ocenili wizytatorzy Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia (CMJ) poziom spełnienia standardów akredytacyjnych w Szpitalu Wojewódzkim w Szczecinie. To wynik, który zapewnia SPWSZ akredytację Ministra Zdrowia i plasuje jednostkę w ścisłej czołówce polskich szpitali wielospecjalistycznych spełniających wyśrubowane normy określające poziom jakości udzielanych świadczeń zdrowotnych i bezpieczeństwa pacjentów.

Zespół CMJ wizytował placówki przy ul. Arkońskiej i w Zdunowie w drugim tygodniu kwietnia. Kilka tygodni później Centrum przekazało dyrekcji szpitala raport oceniający SPWSZ wraz z informacją o rekomendacji przyznania szpitalowi certyfikatu akredytacyjnego Ministra Zdrowia, który będzie ważny przez trzy kolejne lata. Certyfikacji dokona rada akredytacyjna.

Podczas procesu akredytacyjnego wizytatorzy sprawdzali losowo wskazaną szpitalną dokumentację z ostatnich lat, kontrolowali oddziały, pracownie, zakłady i część działów administracji, przeprowadzali wywiady z pracownikami i pacjentami, obserwowali personel przy pracy. Na tej podstawie dokonali oceny poziomu spełnienia przez szpital każdego z ponad 220 standardów akredytacyjnych. Wynik określili na 90%. W trzech spośród piętnastu ocenianych działów szpital nie stracił żadnego punktu i uzyskał maksymalne noty. Były to „prawa pacjenta”, „laboratorium” oraz „zarządzanie ogólne”.

– 90% to najwyższy wynik w historii Szpitala Wojewódzkiego w Szczecinie, a po raz pierwszy akredytację Ministra Zdrowia zdobyliśmy w 2001 roku. Szpital przy Arkońskiej uzyskał ją wówczas jako pierwszy w Szczecinie i drugi w województwie. Działo się to w czasach, gdy jeszcze mało kto poważnie myślał o standardach jakościowych w polskich szpitalach. Na szczęście dzisiaj nikt już nie podważa zasadności akredytacji. Wszyscy rozumieją, że to obiektywna weryfikacja naszej pracy, która wskazuje pola i zagadnienia do dopracowania. Robimy to po to, by pacjenci mogli korzystać z najwyższej jakości świadczeń zdrowotnych oferowanych przez nasz szpital i czuli się w nim bezpiecznie – tłumaczy Małgorzata Usielska, dyrektor SPWSZ. – Jestem dumna z zaangażowania zespołu Szpitala Wojewódzkiego i to nie tylko podczas samej wizyty akredytacyjnej, ale na co dzień. Gdybyśmy nie przykładali wagi do sprawnego funkcjonowania szpitala każdego dnia, nie mielibyśmy szans na uzyskanie tak wysokiego wyniku podczas wizyty przedstawicieli CMJ. Szczerze gratuluję personelowi.

Wśród zalet posiadania certyfikatu akredytacyjnego Ministra Zdrowia przyznawanego po ocenie Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia są m.in. zwiększenie poziomu bezpieczeństwa opieki nad pacjentem; zwiększenie bezpieczeństwa osób zatrudnionych; ujednolicenie zasad sprawowania opieki nad pacjentem w oparciu o podstawy naukowe czy sprzyjanie konkurencyjności podmiotów leczniczych.

– Na podnoszeniu jakości usług medycznych korzystają nie tylko pacjenci, ale też personel, który poprzez doskonalenie swoich praktyk oraz podnoszenie kompetencji (do czego odnoszą się wymogi standardów) może pomagać jeszcze skuteczniej – mówi Agnieszka Pietraszewska-Macheta, dyrektor Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia. – Uzyskanie certyfikatu akredytacyjnego Ministra Zdrowia, a tym samym statusu szpitala akredytowanego, jest zwieńczeniem wysiłku całego zespołu szpitalnego. Osiągnięcie jakiego dokonał Wojewódzki Szpital Zespolony w Szczecinie tj. uzyskanie oceny z wizytacji na poziomie 90% (na 100% możliwych) stanowi duży sukces, ale też dodatkowe zobowiązanie – wobec pacjentów do udzielania opieki zgodnie z najlepszymi praktykami medycznymi oraz wobec personelu, do tworzenia i utrzymywania przyjaznego i bezpiecznego środowiska pracy. Jestem przekonana, że sposób funkcjonowania szpitala, jego dobra organizacja, zweryfikowana w trakcie wizytacji, buduje zaufanie pacjentów i społeczeństwa do systemu opieki zdrowotnej.

 

– To właśnie na zaufaniu pacjentów i ich poczuciu bezpieczeństwa zależy nam najbardziej. Kiedyś nie było to dla wszystkich tak oczywiste, jak jest dzisiaj – wspomina dr n. zdr. Maria Smalec, naczelna pielęgniarka i pełnomocnik dyrektora ds. systemów zarządzania jakością. – Przygotowywałam Szpital Wojewódzki do pierwszej akredytacji 23 lata temu. Pamiętam wówczas opór części personelu i brak zrozumienia w środowisku. Dzisiaj jest zupełnie inaczej. Sądzę, że możemy cieszyć się z tych 90 procent, bo zrozumieliśmy, że codzienna praca według określonych standardów, które przecież funkcjonują w naszym szpitalu od lat i nie są niczym nadzwyczajnym, jest właśnie tym, co oceniają wizytatorzy CMJ. Nie oczekuje się od nas cudów tylko normalnej, bezpiecznej, przemyślanej pracy, w której jesteśmy skoncentrowani na naszych pacjentach. Taką wykonujemy na co dzień i dzięki temu nie musimy niczego udawać podczas kilku dni wizyty akredytacyjnej. Jako pełnomocnik dyrektora ds. jakości jestem dumna, że pracuję z takim zespołem i kolejny raz dziękuję naszemu personelowi za zaangażowanie.

Rolę pracowników w wymagającym procesie akredytacyjnym dostrzega także marszałek województwa, który mówi o strategicznym znaczeniu SPWSZ na medycznej mapie regionu.

Obecnie w Polsce funkcjonuje 227 szpitali z pozytywnym wynikiem wizyt akredytacyjnych. 40 spośród nich czeka jeszcze na posiedzenie rady akredytacyjnej i przyznanie certyfikatów. 9 placówek znajduje się na Pomorzu Zachodnim (3 z nich – w tym SPWSZ – czekają na posiedzenie rady akredytacyjnej).

Powiązane artykuły

AktualnościEkologia i zdrowieLifestyle

Humanizacja zwierząt domowych: to moda czy norma?

W dobie humanizacji zwierząt istotnie zmienia się podejście człowieka do zwierząt domowych....

Biznes i inwestycjeEkologia i zdrowie

Zabytkowy budynek szpitalny odbudowany. Pacjenci zyskają świetne pracownie diagnostyczne

Zabytkowy budynek „C” położony vis-a-vis głównej bramy wjazdowej do szpitala przy ul....

AktualnościEkologia i zdrowie

Foka w Podjuchach. Odpoczywała nad Odrą, nieopodal mostu

Pomimo, że trudno tu uznać za przyrodnicza sensację, to mimo wszystko obecność...