Home Lifestyle Szczeciński Smakosz: świeżość, pasja i burgery, które ledwo mieszczą się w pudełku
Lifestyle

Szczeciński Smakosz: świeżość, pasja i burgery, które ledwo mieszczą się w pudełku

796
szczeciński smakosz: świeżość, pasja i porcje, które ledwo mieszczą się w pudełku

Szczeciński rynek street foodu potrafi zaskoczyć ukrytymi perełkami, które zamiast na głośny marketing, stawiają po prostu na rzemiosło i autentyczny smak. Nie znajdziecie ich w świetle wielkomiejskich neonów, ale tam, gdzie liczy się bezkompromisowa jakość i serce włożone w przygotowywanie jedzenia. Doskonałym tego przykładem są Burgery Ojca i Syna. 

To czysty, niezwykle schludny food truck zlokalizowany przy ul. Mieszka I 63, na terenie Retail Parku. Od samego wejścia wita gości przemiły właściciel, a w powietrzu unosi się atmosfera miejsca prowadzonego z ogromną pasją. Tutaj nie ma masowej produkcji – na kuchni działa sam właściciel i od razu widać dbałość o detal: wszystkie dodatki są chrupiące i świeże, mięso idealnie soczyste, a maślane bułki sprowadzane są z lokalnej piekarni. 

Z karty, w której ceny burgerów wahają się w granicach od około 30 do 50 zł, na warsztat trafiły dwie skrajne, ale niezwykle obiecujące pozycje. 

szczeciński smakosz: świeżość, pasja i porcje, które ledwo mieszczą się w pudełku

Pierwszą z nich był Burger Drwala. To kompozycja dla fanów konkretnych, głębokich smaków – z grillowanym serem wędzonym, pieczarkami, słodką karmelizowaną cebulą, pomidorem oraz duetem sosów: czosnkowego i klasycznego burgerowego. Całość okazała się genialnie zbalansowana, a wędzony ser świetnie podbijał smak soczystej wołowiny. 

Drugi wybór padł na burgera BBQ – opcję zdecydowanie bardziej klasyczną, ale podaną bez kompromisów. Dwa plastry ciągnącego się cheddara, chrupiący, grillowany bekon, świeży pomidor, cebula i wyrazisty sos barbecue stworzyły kompozycję, do której trudno mieć jakiekolwiek zastrzeżenia. 

To, co uderza już przy odbiorze zamówienia, to wielkość porcji. Są po prostu ogromne i dosłownie ledwo mieszczą się w standardowych pudełkach na wynos. Tutaj nikt nie oszczędza na składnikach, a jakość idzie w parze z ilością. 

Czy warto tam zajrzeć? Zdecydowanie tak. To absolutny punkt obowiązkowy, zwłaszcza jeśli planujecie zakupy w tej okolicy. Choć ceny mogą wydawać się standardowe jak na szczeciński rynek kraftowych burgerów, to gigantyczny rozmiar porcji oraz jakość premium sprawiają, że kwota ta jest w pełni uzasadniona. 

Burgery Ojca i Syna to prawdziwe kulinarne odkrycie na mapie Szczecina. To miejsce zdecydowanie zasługuje na większe zasięgi i rozgłos, bo karmią tam z ogromnym sercem. Jeśli jeszcze ich nie odwiedziliście, koniecznie nadróbcie zaległości.

Powiązane artykuły

skolim wypadek rewal
Lifestyle

Skolim runął ze sceny w Rewalu. Ratuje go ortopeda ze Szczecina

Podczas czwartkowego koncertu w Rewalu doszło do mrożącego krew w żyłach zdarzenia...

w ten czwartek bez kina na leżakach. szczecin oddaje miasto żaglom
Lifestyle

W ten czwartek bez Kina na Leżakach. Szczecin oddaje miasto żaglom

W ten czwartek leżaki zostają w magazynie. Przez cały weekend Szczecin będzie...

kariera z wyboru, a nie z konieczności. szczecin zaprasza na bezpłatny warsztat
Lifestyle

Kariera z wyboru, a nie z konieczności. Szczecin zaprasza na bezpłatny warsztat

„Czy Twoje decyzje zawodowe są naprawdę Twoimi wyborami?” – to pytanie będzie...

przed nami xiv szczeciński paprykarz modelarski
Lifestyle

Przed nami XIV Szczeciński Paprykarz Modelarski

Samoloty, okręty, pojazdy wojskowe, samochody, figurki, dioramy, budowle, a nawet modele freestyle...