Jeszcze pod koniec 2025 roku wielu mieszkańców Szczecina zastanawiało się, czy tej zimy śnieg i mróz w ogóle się pojawią. Przełom stycznia i lutego 2026 roku brutalnie jednak rozwiał te wątpliwości. Do miasta dotarła prawdziwa zima – z siarczystym mrozem i arktycznym powietrzem.
Od kilku dni Szczecin zmaga się z temperaturami spadającymi nocami i nad ranem o kilkanaście stopni poniżej zera. W niektórych rejonach miasta termometry wskazywały nawet –16, –17 stopni Celsjusza. Do tego dochodzi silniejszy wiatr, który sprawia, że temperatura odczuwalna spadała miejscami nawet do –22 stopni.
To warunki, których mieszkańcy nie doświadczali od kilku sezonów. Wielu Szczecinian przyznaje, że tak dotkliwego zimna dawno nie pamięta.
Zamarzające chodniki, oszronione drogi i problemy z uruchamianiem samochodów stały się codziennością. Mieszkańcy chętniej zostają w domach, a spacery nad Odrą czy po parkach ustąpiły miejsca ciepłym kurtkom i szybkim powrotom do ogrzewanych mieszkań.
Mimo trudnych warunków Szczecin zyskał też prawdziwie zimowy krajobraz. Skuta lodem Odra, oszronione drzewa i poranne mgły tworzą widoki, które jeszcze kilka tygodni temu wydawały się mało prawdopodobne. Dla wielu to przypomnienie, że zima wciąż potrafi zaskoczyć – nawet jeśli zaczyna się bardzo łagodnie.
Synoptycy zapowiadają, że mroźna aura może utrzymać się jeszcze przez kilka kolejnych dni, a nocne spadki temperatur nadal będą odczuwalne. To sygnał, że mieszkańcy powinni zachować ostrożność i przygotować się na typowo zimowe warunki – zarówno na drogach, jak i podczas codziennych aktywności.











