Szczecin znalazł się wśród miast wskazywanych jako potencjalna lokalizacja stałej bazy wojsk Stanów Zjednoczonych w Polsce. Jak wynika z wypowiedzi przedstawicieli resortu obrony, analizowane są różne warianty na zachodzie kraju, a kluczowe znaczenie mają infrastruktura, logistyka oraz możliwości współpracy z samorządami.
Według wiceszefa Ministerstwa Obrony Narodowej Stanisława Wziątka, proces wyboru lokalizacji pozostaje otwarty, jednak naturalnym kierunkiem analiz jest zachodnia część Polski.
– Takich miejsc jest kilka, ale na pewno możemy stwierdzić, że to będzie część zachodnia Polski – powiedział Wziątek w rozmowie z Polskim Radiem 24.
Wśród branych pod uwagę czynników wskazuje się przede wszystkim dostęp do rozwiniętej infrastruktury transportowej oraz zaplecza logistycznego. W tym kontekście Szczecin pojawia się jako jedno z najbardziej oczywistych miast na mapie potencjalnych lokalizacji.
Wiceszef MON podkreślił również skalę takiej inwestycji i wymagania, jakie muszą zostać spełnione.
– Baza to w gruncie rzeczy małe miasto, obejmujące przy obecności ok. 3–5 tys. żołnierzy — przyjeżdżających z rodzinami i obsługą techniczną — ok. 30 tys. mieszkańców – zaznaczył.
Jak dodał, kluczowe znaczenie będą miały nie tylko kwestie wojskowe, ale także cywilne: dostęp do szkół, ochrony zdrowia czy infrastruktury społecznej.
– Po deklaracjach, które usłyszeliśmy ze strony amerykańskiej, musimy przygotować określone warunki do powstania bazy – mówił Wziątek. – Chodzi nie tylko o warunki logistyczne, lecz także o zapewnienie we współpracy z samorządami dostępu do edukacji, opieki zdrowotnej i rekreacji, co do którego bardzo zależy Amerykanom, aby był na wysokim poziomie.
O możliwym stałym stacjonowaniu wojsk USA w Polsce mówił wcześniej wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Jak podkreślił, proces wyboru lokalizacji oraz budowy ewentualnej bazy będzie wieloetapowy i wymaga współpracy wielu instytucji.
– Po deklaracjach, które usłyszeliśmy ze strony amerykańskiej, musimy przygotować określone warunki do powstania bazy – zaznaczył Kosiniak-Kamysz. – I to chciałbym zadeklarować.
Szef MON dodał również, że projekt będzie wymagał szerokich uzgodnień politycznych i finansowych. – Proces ten będzie wymagał wielomiesięcznych dyskusji, negocjacji i uzgodnień, a później wieloletniej inwestycji – wskazał. W jego ocenie każda z rozważanych lokalizacji w Polsce spełnia podstawowe warunki do rozmów z partnerem amerykańskim.
– Będziemy współdziałać z wojskami amerykańskimi, które oceniają określone lokalizacje – podkreślił.
Eksperci i przedstawiciele resortu wskazują, że Szczecin wyróżnia się na tle innych miast przede wszystkim położeniem geograficznym. Bliskość granicy z Niemcami, dostęp do portu morskiego oraz rozwinięta sieć drogowa i kolejowa sprawiają, że miasto jest naturalnym węzłem logistycznym. Znaczenie ma także możliwość sprawnego transportu ciężkiego sprzętu oraz funkcjonująca już infrastruktura o charakterze strategicznym.
Na obecnym etapie nie zapadły żadne wiążące decyzje dotyczące lokalizacji bazy. Jak podkreślają przedstawiciele rządu, proces wymaga dalszych analiz, negocjacji oraz uzgodnień z partnerem amerykańskim.