Jeszcze pół roku temu był dopiero ósmy. Dziś jest numerem jeden. Szczecin został zwycięzcą najnowszego rankingu Business Insidera, wyprzedzając m.in. Lublin, Łódź, Poznań i Gdańsk. To nie jest jednak historia o mieście, które wygrywa jedną spektakularną kategorią. To historia o tym, że w codziennym życiu liczy się suma wielu pozornie zwyczajnych rzeczy.
Szczecin długo nie był oczywistym kandydatem do miana najlepszego miejsca do życia w Polsce. W rankingach największych polskich miast częściej pojawiały się Warszawa, Kraków, Wrocław, Poznań czy Gdańsk. Stolica Pomorza Zachodniego miała swoje atuty, ale przez lata pozostawała nieco z boku głównego nurtu miejskiej rywalizacji.
Najnowsze zestawienie Business Insidera wywraca jednak tę hierarchię do góry nogami. Szczecin został właśnie najlepszym miastem do życia w Polsce. Co więcej, jeszcze w poprzedniej edycji zajmował dopiero ósme miejsce. W ciągu zaledwie pół roku awansował więc aż o siedem pozycji. I właśnie ten awans jest chyba ciekawszy niż samo pierwsze miejsce.
W rankingu nie chodziło o subiektywne wrażenia, atrakcyjność turystyczną czy liczbę restauracji na kilometr kwadratowy. Business Insider zestawił 16 miast – po jednym z każdego województwa – i sprawdził je w sześciu kategoriach: bezrobocia, wynagrodzeń, dostępności mieszkań, dostępności lekarzy, przestępczości oraz jakości powietrza. Dane pochodziły m.in. z GUS, NFZ, GIOŚ i Morizon.
Szczecin nie wygrał żadnej z tych kategorii. Miasto okazało się najbardziej wyrównane. Nie ma jednej dziedziny, w której zdecydowanie nokautuje konkurencję, ale w zdecydowanej większości wypada bardzo dobrze. W efekcie zdobyło 34 punkty – o sześć mniej niż drugi w zestawieniu Lublin. W metodologii rankingu im mniej punktów, tym lepsza pozycja.
To trochę jak z codziennym życiem. Można świetnie zarabiać, ale mieszkać w mieście, w którym mieszkania kosztują fortunę. Można mieć znakomity rynek pracy, ale oddychać kiepskim powietrzem. Można mieć tanią nieruchomość, ale miesiącami czekać na lekarza. Szczecin najwyraźniej znalazł rozsądny kompromis.
Zajęcie pierwszego miejsca w rankingu skomentował prezydent Szczecina Piotr Krzystek, gratulując mieszkańcom tego spektakularnego wyniku.
– Od miasta nieobecnego w rankingach i z najmniejszym poczuciem dumy wśród mieszkańców w 2006 roku, po miasto najlepsze do życia w 2026. Szczecin, Szczecinianie gratulacje! – przekazał Piotr Krzystek, prezydent Szczecina.
Jednym z największych atutów miasta okazuje się jakość powietrza. Szczecin zajął w tej kategorii drugie miejsce, ustępując tylko Olsztynowi. To szczególnie istotne, bo jakość środowiska coraz częściej staje się jednym z kluczowych czynników decydujących o tym, gdzie chcemy mieszkać.
Dobrze wypada również kwestia mieszkań. Szczecin znalazł się na czwartym miejscu pod względem relacji cen mieszkań do zarobków. To ważne rozróżnienie – nie chodzi o to, że szczecińskie mieszkania są najtańsze w Polsce. Liczy się ich cena w zestawieniu z możliwościami finansowymi mieszkańców.
Do tego dochodzi dostępność lekarzy w ramach NFZ. Szczecin również w tej kategorii znajduje się wśród mocniejszych miast zestawienia. I tu pojawia się coś, czego nie widać na folderach promocyjnych.
O jakości życia decydują często rzeczy, o których przypominamy sobie dopiero wtedy, kiedy zaczynają być problemem. Ile kosztuje mieszkanie? Jak długo czekamy do specjalisty? Jakim powietrzem oddychamy? Czy możemy bezpiecznie wrócić wieczorem do domu? Właśnie takie pytania postawił ranking.
Szczecin najbardziej poprawił bezpieczeństwo
Największym motorem awansu Szczecina okazała się jednak kategoria, w której jeszcze niedawno miasto wyglądało bardzo źle. Chodzi o przestępczość. W poprzedniej edycji Szczecin zajmował w tej kategorii ostatnią pozycję. Tym razem awansował aż na szóste miejsce. Business Insider wskazuje poprawę statystyk przestępczości jako jeden z kluczowych powodów spektakularnego skoku miasta w całym zestawieniu.
To istotna zmiana również z punktu widzenia wizerunku Szczecina. Bo o mieście można opowiadać przez pryzmat nowych inwestycji, bulwarów, wydarzeń, żaglowców, kultury czy gastronomii. Można mówić o jego położeniu, zieleni i bliskości Bałtyku. Ale jeśli mieszkańcy nie czują się bezpiecznie, wszystkie pozostałe argumenty zaczynają tracić znaczenie. Tymczasem najnowsze dane pokazują wyraźną poprawę.
Business Insider zwraca uwagę, że w sześciu analizowanych kategoriach Szczecin poprawił się łącznie o 17 pozycji i – co szczególnie ważne – w żadnej kategorii nie zanotował pogorszenia względem poprzedniej edycji. To chyba najważniejsza informacja całego rankingu. Bo pierwsze miejsce można czasem zdobyć dzięki jednemu spektakularnemu wynikowi. Trudniej jest poprawić się jednocześnie w wielu obszarach.
Czy Szczecin rzeczywiście jest najlepszy?
Oczywiście ranking nie odpowie na wszystkie pytania.
Nie mierzy jakości oferty kulturalnej, czasu dojazdów do pracy, liczby ścieżek rowerowych, atrakcyjności gastronomicznej, oferty edukacyjnej czy tego, czy mieszkańcy lubią swoje miasto. Nie zmierzy również tego specyficznego szczecińskiego argumentu, którego nie da się łatwo przeliczyć na punkty – przestrzeni.
Dlatego nie należy traktować wyniku Business Insidera jak wyroku: „Szczecin jest najlepszy i koniec dyskusji”. Ale można potraktować go jako bardzo mocny sygnał. Zwłaszcza że za Szczecinem znalazły się miasta, które przez lata uchodziły za oczywistych liderów. Drugie miejsce zajął Lublin, trzecie Łódź, a Poznań – dotychczasowy wielokrotny lider – spadł na czwarte. Rzeszów, który poprzednio dzielił pierwsze miejsce z Poznaniem, spadł aż o sześć pozycji.
Szczecin przez lata miał w Polsce pewien problem wizerunkowy. Był duży, ale nie tak duży jak Warszawa. Był nad wodą, ale nie był Gdańskiem. Miał przemysł i port, ale nie był Katowicami. Był blisko Niemiec, ale długo nie wykorzystywał tego argumentu tak mocno, jak mógł. Trochę jak miasto „pomiędzy”. Najnowszy ranking pokazuje coś innego. Szczecin nie musi być najlepszy w jednej rzeczy. Wystarczy, że jest dobry w wielu.
Dobra jakość powietrza. Relatywnie korzystna relacja cen mieszkań do zarobków. Lepsza dostępność lekarzy. Poprawa bezpieczeństwa. Przyzwoita sytuacja na rynku pracy. A do tego naturalne atuty miasta, których ranking nie próbuje nawet wycenić. To właśnie suma tych elementów wyniosła Szczecin na pierwsze miejsce.
Teraz najtrudniejsze zadanie dopiero przed nami
Pierwsze miejsce w rankingu jest oczywiście powodem do satysfakcji. Ale powinno być też powodem do zadania niewygodnego pytania: co zrobić, żeby za pół roku nie okazało się, że był to tylko jednorazowy skok?
Ranking Business Insidera jest również lustrem. Pokazuje nie tylko mocne strony, ale także obszary, które wciąż wymagają pracy. Szczecin nie jest liderem pod względem zarobków ani bezrobocia. Nie jest również najlepszy w żadnej z sześciu kategorii. I może właśnie dlatego ten wynik jest tak interesujący.
Nie wygrywa miasto idealne. Wygrywa miasto, które w wielu najważniejszych dla mieszkańców sprawach jest wystarczająco dobre, a w ostatnim czasie potrafiło poprawić się niemal wszędzie. Szczecin właśnie dostał więc coś więcej niż pierwsze miejsce w tabeli. Dostał argument, by przestać przedstawiać się jako miasto z ogromnym potencjałem i zacząć mówić o sobie jako o miejscu, które ten potencjał coraz wyraźniej zamienia w codzienną jakość życia.
Według najnowszego rankingu Business Insidera właśnie tutaj żyje się dziś najlepiej w Polsce. I tym razem nie jest to slogan promocyjny. To wynik oparty na danych.