To jeden z najbardziej rozpoznawalnych policjantów. Nie zawsze nosi mundur, który przykuwa uwagę, niekoniecznie porusza się w radiowozie, ale zna swój rejon, mieszkańców i lokalne problemy. Dzielnicowy – bo o nim mowa – właśnie obchodzi setną rocznicę powołania stanowiska.
Historia tej służby rozpoczęła się w 1926 roku. Na mocy rozkazów Komendanta Głównego Policji Państwowej, inspektora Mariana Borzęckiego, z 26 sierpnia i 6 września tego roku utworzono stanowisko dzielnicowego. Funkcję powierzano policjantom dobrze wykształconym i wyróżniającym się wysokimi kompetencjami społecznymi.
Sto lat później dzielnicowi nadal stanowią ważne ogniwo lokalnego systemu bezpieczeństwa. Według danych na 1 stycznia 2026 roku Polska podzielona jest na 8090 rejonów służbowych, a służbę w nich pełni około 8 tys. policjantów. Wśród nich jest 1227 kobiet, czyli około 16 proc. wszystkich dzielnicowych. Funkcjonuje także 516 rewirów dzielnicowych oraz 458 innych komórek organizacyjnych, w których pracują funkcjonariusze tej służby.
Statystyki pokazują, że dzielnicowy to zawód wymagający doświadczenia, ale niekoniecznie zbliżający się do emerytury. Średnia wieku wynosi 40 lat wśród mężczyzn i 39 lat wśród kobiet. Najmłodsza dzielnicowa ma 19 lat, a najmłodszy dzielnicowy – 20. Z drugiej strony najstarszy funkcjonariusz w tej grupie ma 66 lat. Rekordzista pod względem stażu służby przepracował w Policji aż 45 lat, z czego 40 lat na stanowisku dzielnicowego.
Nie brakuje także wysokich kwalifikacji. 4238 dzielnicowych ma wykształcenie wyższe, a czterech posiada stopień doktora. Najczęściej wybierane kierunki są związane z bezpieczeństwem i pracą z ludźmi – to m.in. pedagogika, bezpieczeństwo wewnętrzne i bezpieczeństwo narodowe. W policyjnych szeregach znajdziemy jednak także dzielnicowych po biologii, biotechnologii, chemii, oceanotechnice czy weterynarii.
Przez sto lat zmieniły się realia służby, technologie i sposób pracy policjantów. Nie zmieniła się natomiast podstawowa idea – obecność funkcjonariusza blisko lokalnej społeczności. Nic dziwnego, że postać dzielnicowego na stałe zadomowiła się również w polskiej popkulturze.