Zniszczony przez pożar plac zabaw zostanie odbudowany, a jego największa atrakcja – charakterystyczny statek Freedom – ponownie będzie miejscem dziecięcych zabaw. Miasto rozpoczęło już przygotowania do inwestycji, choć na powrót dzieci na plac trzeba będzie jeszcze poczekać.
Pożar zniszczył miejsce, które przez lata było jednym z najbardziej rozpoznawalnych punktów Parku Wolności. Teraz wiadomo już, że plac zabaw nie zostanie pozostawiony w obecnym stanie. Zostanie rozebrany i odtworzony, a inwestycja ma zostać sfinansowana z pieniędzy wypłaconych z ubezpieczenia.
Choć mogłoby się wydawać, że po pożarze wystarczy wymienić uszkodzone elementy, procedura będzie znacznie bardziej skomplikowana. Zgodnie z opinią biegłego rzeczoznawcy pozostałości placu zabaw muszą zostać całkowicie rozebrane. To oznacza konieczność przeprowadzenia pełnej procedury inwestycyjnej. Najpierw trzeba wybrać projektanta i przygotować dokumentację. Następnie dokumentacja będzie musiała zostać uzgodniona i zweryfikowana, a dopiero później możliwe będzie przygotowanie i przeprowadzenie przetargu na wykonanie robót.
Przygotowania do odbudowy właśnie się rozpoczynają. Zakład Usług Komunalnych zebrał już oferty od czterech potencjalnych projektantów. Zostały one przekazane ubezpieczycielowi. To ważny etap, ponieważ odbudowa placu zabaw będzie finansowana ze środków pochodzących z ubezpieczenia. Każdy kolejny etap inwestycji – zarówno dotyczący zakresu prac, jak i finansowania – musi zostać zaakceptowany przez ubezpieczyciela. W praktyce oznacza to, że procedura może potrwać dłużej, niż mogliby oczekiwać mieszkańcy.
Miasto planuje jednak odtworzenie placu w dotychczasowej formie. Oznacza to, że jego centralnym punktem ponownie będzie statek Freedom. To właśnie ta konstrukcja stała się jednym z symboli Parku Wolności i przez lata była główną atrakcją dla najmłodszych mieszkańców. Po zakończeniu inwestycji dzieci ponownie będą mogły wspinać się na pokład, bawić się i korzystać z placu razem z opiekunami.
Na rozpoczęcie robót budowlanych trzeba będzie jeszcze poczekać. Obecne założenia zakładają, że prace mogłyby rozpocząć się wiosną 2027 roku. Wcześniej konieczne będzie przeprowadzenie całej procedury – od wyboru projektanta, przez przygotowanie i uzgodnienie projektu, po przetarg i wybór wykonawcy.
W sprawie pożaru prowadzone było również postępowanie. Z informacji przekazanych przez policję wynika, że sprawcy podpalenia zostali ustaleni, a odpowiednie służby prowadzą dalsze czynności.