Znowu się czepiają nadmorskiego hotelarskiego giganta z Pobierowa. O co tym razem? O…schody, na plażę.
Mamy w historii, religii oraz kulturze przykłady sławnych schodów. To bez wątpienia „Schody Jakubowe” – biblijny motyw, oznaczający drabinę lub schody łączące Ziemię z Niebem, po których poruszali się aniołowie. „Schody Hiszpańskie” – jedne z najdłuższych i najszerszych schodów w Europie, które powstały w XVIII wieku i łączą Plac Hiszpański z kościołem Trinità dei Monti. To miejsce spotkań artystów, tło dla pokazów mody oraz sceneria filmu „Rzymskie wakacje” z Audrey Hepburn i Gregorym Peckiem. To także „Schody w Château de Chambord” w Dolinie Loary we Francji – zbudowane według projektu Leonardo da Vinci. „Schody Potiomkinowskie” – architektoniczny symbol Odessy, który przeszedł do historii kina za sprawą filmu „Pancernik Potiomkin” (1925) Siergieja Eisensteina. Słynna scena ze staczającym się wózkiem dziecięcym podczas masakry ludności była wielokrotnie cytowana i parodiowana przez innych reżyserów m.in. Briana De Palmę w „Nietykalnych”. „Schody Jokera” w Nowym Jorku – podobno po filmie „Joker” (2019), gdzie odtwórca głównej roli – Joaquin Phoenix, tańczy na nich w pełnym makijażu do utworu „Rock and Roll Part 2” stały się kultowym miejscem pielgrzymek turystów. „Schody Rocky’ego” w Filadelfii – w filmie „Rocky” (1976) Sylvester Stallone wbiega po nich w ramach swojego legendarnego treningu. No i oczywiście najsławniejsze schody – „Stairway to Heaven” zespołu Led Zeppelin, czyli „Schody do nieba” – przebój wszechczasów z 1971 roku.
W Szczecinie i w regionie również mamy, może nie aż tak znane schody, ale takie, które mogą robić wrażenie np. na Wałach Chrobrego, w Filharmonii Szczecińskiej, w urzędach – wojewódzkim i miejskim, albo w nadmorskich latarniach, w tym tej w Świnoujściu – najwyższej na polskim wybrzeżu Bałtyku oraz najwyższej na świecie konstrukcji tego typu wybudowanej z cegły – liczy 68 metrów wysokości, a na jej szczyt prowadzi 308 krętych schodów. Do grona tych znanych i uznanych obiektów ostatnio złośliwcy i szydercy zaczęli zaliczać kolejny – również ulokowany na Pomorzu Zachodnim. Chodzi o tzw. schody pobierowskie prowadzące z nowo otwartego w tej miejscowości gigantycznego hotelu Gołębiewski na plażę.
Kilka dni temu zdjęcia tej inwestycji pojawiły się w internecie. Drewniane, wąskie, ciasne i strome schody umieszczone na klifie wzbudziły głośną dyskusję wśród internautów. Według jednych opinii nie ma żadnego problemu i to tylko szukanie sensacji. Inne zdanie na ten temat mają osoby starsze, niepełnosprawne ruchowo oraz rodzice z wózkami i małymi dziećmi. A poza tym przy takiej skali obiektu (ok. 1200 pokoi i tysiące gości) schody przypominające raczej konkurencję w teleturnieju „Ninja Warrior” niż wygodny środek przemieszczania się mogą powodować w szczycie sezonu niezłe kolejki gości hotelowych spragnionych uroków „parawaningu” i towarzystwa dzikich tłumów. Może trzeba będzie montować ad hoc jakieś zjeżdżalnie, tyrolki lub rękawy na gruz, którymi goście i turyści będą docierać na plażę. Hotelowe schody jakby z nieba spadły za to domorosłym znawcom budownictwa i kanapowym ekspertom od wszystkiego, którzy zobaczyli znakomitą okazję, aby wyżyć się na hotelu i dowalić od siebie jakąś garść „złotych myśli” czy głupkowatych komentarzy. A okazuje się, że hotelowe schody na plażę, to nie jest taka prosta sprawa. Sławny polski trener piłkarski – Kazimierz Górski mawiał, że „tak się gra, jak przeciwnik pozwala”. I tak było w przypadku schodów na plażę – hotel nie miał zbyt wiele do powiedzenia w tej sprawie. Bo obowiązujące przepisy ograniczają możliwości ingerowania w klifową skarpę. Każda musi być uzasadniona i zgodna z prawem.
Hotel dostał od urzędników zgodę na takie schody jakie są i już. I co zrobisz? Na razie przechadzając się nimi i wyobrażając sobie ich luksusową wersję można zanucić słowa przeboju ze sławnego polskiego filmu „Lata dwudzieste, lata trzydzieste”: „Schody, schody, schody, schody/jak na filmie z Hollywood/Nie mogą schody wyjść nigdy z mody/najtrwalsza to z wszystkich mód”.
(gdyby ktoś się nie domyślił, to ten tekst ma charakter żartobliwy, doświadczenie wskazuje jednak, że wielu traktuje wszystko z cmentarną powagą oraz czyta bez zrozumienia, stąd też te słowa wyjaśnienia)