Po kilku latach przebudowy Szczeciński Dom Sportu wreszcie doczekał się inauguracji. W trakcie 47. PKO Półmaratonu znajdowało się tam biuro zawodów, 1 września zostanie otwarta hala bokserska, a 12 odbędzie się pierwszy mecz najwyższej klasy rozgrywkowej – piłkarze ręczni Sandra Spa Pogoni Szczecin zmierzą się z Siódemką Miedź Legnica. A co z koszykarzami Kinga Szczecin?
Okazuje się, że nowo przebudowany SDS 2.0 nie jest w stanie przyjąć zespołu, który trzy lata temu zdobył mistrzostwo Polski. Główna hala sportowa pomieści 1192 widzów na trybunach, co dla zarządu klubu jest zdecydowanie za małą liczbą. Jak czytamy we wpisie na Instagramie, prezes Krzysztof Król nie chce, aby ENEA Arena nadal była głównym obiektem sportowym (mogą być w niej rozgrywane mecze o wyższej frekwencji). Jego planem było, aby to Szczeciński Dom Sportu stał się – nomen omen – nowym domem ekstraklasowym Wilków Morskim. Zespół liczył na to od momentu, gdy poinformowano o przebudowie.
Ta nieprzewidziana sytuacja zmusiła klub do zmian w sprzedaży karnetów na sezon 2026/2027 ORLEN Basket Ligi.
— King Szczecin podjął decyzję o sprzedaży karnetów na mecze w PLK oraz FEC [FIBA Europe Cup – przyp. red.] tylko w pierwszej rundzie fazy zasadniczej. Te mecze na pewno odbędą się w ENEA Arenie. Wierzymy, że drugą rundę King będzie mógł rozegrać w domu szczecińskiej koszykówki – hali SDS 2.0. To właśnie w SDS-ie przez lata biło serce szczecińskiej koszykówki — pisze klub.
Klub podejmował jednak rozmowy z władzami miasta, które dały nadzieję na realizację dotychczasowych planów. Jako że SDS, mimo oficjalnego otwarcia, nie uruchomił jeszcze wszystkich odnowionych części, trybuny głównej hali mają być dostępne na początku przyszłego roku.
W istocie Szczeciński Dom Sportu przez długie lata gościł młodzieżowe zespoły Wilków Morskich zarówno podczas rozgrywek, jak i treningów. King wierzy, że w 2027 roku hala przy ulicy Wąskiej zostanie ponownie siedzibą polskiej koszykówki.