Home Zdrowie i środowisko Przełom w szczecińskim szpitalu. Pierwsza w Polsce realloplastyka stawu skokowego
Zdrowie i środowisko

Przełom w szczecińskim szpitalu. Pierwsza w Polsce realloplastyka stawu skokowego

194
przełom w szczecińskim szpitalu. pierwsza w polsce realloplastyka stawu skokowego
fot. SPWSZ w Zdunowie

W Szpitalu Wojewódzkim w Szczecinie-Zdunowie przeprowadzono pierwszą w Polsce realloplastykę stawu skokowego – procedurę, która może otworzyć nową drogę leczenia pacjentów, u których po latach pojawiają się problemy z wszczepioną endoprotezą.

Jeszcze niedawno pani Irena miała poważne problemy z poruszaniem się. Ból był tak silny, że codzienne wyjście z domu stawało się wyzwaniem. W najgorszym okresie korzystała z wózka, później z kul, a w końcu z balkonika. Dziś jej sytuacja może się diametralnie zmienić.

Wszystko za sprawą operacji, którą w ubiegłym tygodniu przeprowadzono w Szpitalu Wojewódzkim w Szczecinie-Zdunowie. Była to pierwsza w Polsce realloplastyka stawu skokowego, czyli wymiana zużytego implantu na nowy bez konieczności rezygnowania z ruchomego stawu.

Historia pani Ireny ze szczecińskim szpitalem zaczęła się ponad dekadę temu. Pacjentka cierpiała z powodu zaawansowanej choroby zwyrodnieniowej obu stawów skokowych. Nie była to konsekwencja pojedynczego urazu – w jej przypadku rozwinęła się pierwotna choroba zwyrodnieniowa.

W 2016 roku przeszła w Zdunowie endoprotezoplastykę obu stawów skokowych. Operacje wykonał lek. Piotr Wieczorek, ortopeda z Oddziału V Chirurgii Urazowo-Ortopedycznej SPWSZ, specjalizujący się w chirurgii stopy i stawu skokowego.

– Ponad dziesięć lat temu bardzo mnie bolały nogi. Do tego stopnia, że ja chyba stu metrów po kawałek chleba bym już podeszła – wspomina pani Irena.

Jak przyznaje, wcześniej szukała pomocy u wielu lekarzy. Bezskutecznie. Przełom nastąpił dopiero podczas konsultacji z doktorem Wieczorkiem. – Jedynie doktor Wieczorek tak naprawdę mną się zainteresował. Po obejrzeniu wszystkich zdjęć powiedział, że to ostatnia szansa na cokolwiek, żebym mogła chodzić – opowiada pacjentka.

W tamtym czasie endoproteza stawu skokowego była w Polsce rozwiązaniem stosowanym stosunkowo rzadko. Dla pani Ireny okazała się jednak szansą na odzyskanie sprawności. Przez kolejne lata mogła normalnie funkcjonować. Jeździła samochodem, pracowała, prowadziła samodzielne życie. Ból, który wcześniej ograniczał niemal każdy jej krok, ustąpił.

Choć endoprotezy bioder czy kolan nikogo już szczególnie nie dziwią, wymiana stawu skokowego nadal pozostaje stosunkowo rzadką procedurą. Jak wyjaśnia lek. Piotr Wieczorek, problem zwyrodnienia stawu skokowego ma swoją specyfikę.

– Zmiany zwyrodnieniowe stawu skokowego występują średnio dziesięć lat wcześniej niż problemy z biodrem i kolanem. Średnio ci pacjenci są więc dziesięć lat młodsi od pacjentów operowanych z powodu choroby biodra czy kolana – tłumaczy ortopeda.

W wielu przypadkach przyczyną są wcześniejsze urazy – złamania, skręcenia czy uszkodzenia więzadeł. W przypadku pani Ireny było inaczej.

W Polsce wciąż często stosowanym sposobem leczenia zaawansowanych zmian zwyrodnieniowych stawu skokowego jest artrodeza, czyli operacyjne usztywnienie stawu. Problem w tym, że taki zabieg eliminuje jego naturalną ruchomość. Alloplastyka daje natomiast możliwość zachowania ruchomego stawu, co może przekładać się na większą mobilność pacjenta i bardziej naturalny sposób poruszania się.

Endoprotezy nie są jednak rozwiązaniem na zawsze. Po około dekadzie implanty pani Ireny zaczęły się zużywać, a wraz z tym powróciły dolegliwości.

– Summa summarum dzięki doktorowi Wieczorkowi ja te dziesięć lat chodziłam. Jeździłam autem, pracowałam. No niestety, zaczęło się to gdzieś coś tam psuć. Doszło do tego, że byłam na wózku, o kulach, a ostatnio nawet o balkoniku, bo tak mnie ta noga bolała – mówi.

Lekarz najpierw zajął się prawym stawem. W przypadku drugiego pojawiło się jednak pytanie: co zrobić, gdy implant po latach przestaje spełniać swoją funkcję? Dotychczas jedną z możliwości było usztywnienie stawu. W przypadku pani Ireny oznaczałoby to jednak poważne ograniczenie sprawności. Zespół ze Zdunowa zdecydował się na inne rozwiązanie.

Zamiast usuwać możliwość ruchu w stawie, lekarze zdecydowali o wykonaniu realloplastyki. Polega ona na wymianie zużytej endoprotezy na nowy implant. Zabieg przeprowadzony w Zdunowie był pierwszym tego typu przypadkiem w Polsce.

– To był pierwszy taki przypadek w Polsce. Jest to zupełnie nowa rzecz w naszym kraju, zupełnie nowa droga dla pacjentów, którzy wcześniej w przypadku jakichkolwiek powikłań musieliby wrócić do pomysłu usztywnienia stawu – podkreśla lek. Piotr Wieczorek.

Jak dodaje, artrodeza jest procedurą obciążającą i może wiązać się z określonym odsetkiem niepowodzeń. Realloplastyka daje natomiast możliwość zachowania ruchomości stawu poprzez wszczepienie nowej protezy. W praktyce może to mieć ogromne znaczenie dla pacjentów, którzy chcą zachować możliwie dużą samodzielność. W przypadku pani Ireny alternatywą mogło być trwałe ograniczenie mobilności, problemy z chodzeniem, utykanie i konieczność korzystania z kul.

Nowatorski charakter procedury sprawił, że operacji przyglądał się liczny zespół obserwatorów. W zabiegu uczestniczył również lek. Andrzej Komor, doświadczony specjalista i członek Polskiego Towarzystwa Stopy i Stawu Skokowo-Goleniowego, który asystował podczas operacji i zapewniał merytoryczne wsparcie zespołowi ze Zdunowa.

Sama operacja to jednak dopiero początek drogi. Teraz przed pacjentką okres gojenia i rehabilitacji.

– Pacjentka czuje się dobrze – mówi doktor Wieczorek. – To są na szczęście zabiegi, które nie są obciążające, jeżeli chodzi o nasz organizm, w sensie jakiegoś krwawienia. Wymagają bardzo dokładnej opieki i kontroli, jeżeli chodzi o gojenie rany i przejście rehabilitacji.

Lekarz podkreśla, że powrót do sprawności wymaga czasu i współpracy pacjentki z zespołem medycznym. Jest jednak przekonany, że zabieg pozwoli jej przez kolejne lata korzystać z efektów leczenia.

Pani Irena ma już konkretny cel. Nie chodzi o sportowe wyczyny ani spektakularne wyzwania. Chce po prostu odzyskać codzienną niezależność. – Żeby po prostu samodzielnie pójść sobie do sklepu, samodzielnie w domu porobić czy na przykład w ogrodzie, żeby nie potrzebować zawsze cudzej pomocy – mówi. I właśnie w tym tkwi znaczenie operacji wykonanej w Zdunowie. Dla medycyny to nowa procedura, dla pacjentki – przede wszystkim szansa na powrót do zwyczajnego życia.

Jeżeli kolejne miesiące potwierdzą skuteczność zastosowanego rozwiązania, pierwsza w Polsce realloplastyka stawu skokowego może stać się ważnym krokiem w rozwoju leczenia pacjentów, dla których zużycie endoprotezy oznaczało dotąd perspektywę usztywnienia stawu i znacznego ograniczenia mobilności.

Powiązane artykuły

jesiotr
Zdrowie i środowisko

Jesiotr wraca do Iny. Pierwszy tak duży powrót tego gatunku na Pomorze Zachodnie

18 września do rzeki Iny w Goleniowie trafią tysiące młodych jesiotrów bałtyckich....

rybak
Zdrowie i środowisko

NIK ujawnia: dane niezgodne ze stanem rzeczywistym! Fatalna ocena Wód Polskich w Szczecinie oraz Urzędu Marszałkowskiego

Najwyższa Izba Kontroli nie zostawia złudzeń: Krajowy Zarząd Gospodarki Wodnej – centrala...

naukowcy z uniwersytetu szczecińskiego odkryli nowy gatunek skorupiaka
Zdrowie i środowisko

Naukowcy z Uniwersytetu Szczecińskiego odkryli nowy gatunek skorupiaka

Nowy gatunek skorupiaka odkryli naukowcy Uniwersytetu Szczecińskiego we współpracy z badaczami z...

do szkoły nie tylko z nowym plecakiem. nfz przypomina, jak zadbać o zdrowie dziecka
Zdrowie i środowisko

Do szkoły nie tylko z nowym plecakiem. NFZ przypomina, jak zadbać o zdrowie dziecka

Nowy plecak, buty, zeszyty i szkolne przybory – przygotowania do rozpoczęcia roku...