Home Felietony  Prosto z gęby
Felietony 

Prosto z gęby

327
prosto z gęby
fot. unsplash

To fakt niezbity – zaczęliśmy dbać o nasze trzonowe, przedtrzonowe, siekacze i kły. Niektórzy wpadają w takie schizy na ich punkcie, że jeżdżą do zamorskich krajów, aby sobie wstawiać nowe uzębienie i póki nie zacznie wypadać prezentować z dumą pachnące świeżością, kształtem oraz bielą obie „półki” w jamie ustnej. Ale można je także traktować jako dzieło sztuki. 

W sobotę w pomieszczeniach Biblioteki Głównej PUM w Szczecinie otwarto niezwykłą wystawę fotograficzną pt. „Sekretne piękno zębów”. To jedyne przedsięwzięcie tego rodzaju w Polsce promujące zdrowie jamy ustnej. Na wystawie prezentowane są artystyczne fotografie przedstawiające szlify zębów autorstwa Aleksandry Gnaczyńskiej, studentki 4 roku stomatologii. Ekspozycję można zwiedzać do końca obecnego roku akademickiego.

Bardzo ciekawy pomysł. Zdjęcia robią wrażenie. Ale następną odsłonę wystawy np. w przyszłym roku akademickim można byłoby trochę wzbogacić. O kolejne zdjęcia stanu jamy ustnej osobników, którzy np. „nosili koszulę w zębach”. Ten ciekawy obyczaj, a może zjawisko społeczne na pewno odbiło się na stanie uzębienia osób, które się tym zajmowały. Bo pojawia się kilka pytań: czy nosiły całą koszulę w zębach np. zrolowaną, czy tylko jej część, a reszta zwisała im z ust? Czy w zębach trzymały kołnierzyk, czy może któryś z rękawów? Czy w tej operacji nie przeszkadzały guziki albo zatrzaski? A co z tymi, którzy „ostrzyli sobie zęby (na coś lub na kogoś)”? Znany i popularny polski aktor Marcin Dorociński do roli policjanta w serialu „Pitbull” potrafił sobie spiłować ząb. To pokazuje jak ostrzył sobie zęby na tę rolę i ile był gotowy dla niej poświęcić. 

Inni pewnie ostrzyli sobie zęby na coś odmiennego np. na atrakcyjną synekurę w jakiejś spółce Skarbu Państwa. Ale w wyniku nieprzewidzianych wydarzeń m.in. wyborów zostali z ręką w nocniku. Zdjęcia ich uzębienia na pewno byłyby wydarzeniem na kolejnej wystawie. Dobrze korelowałyby z fotografiami tych, którzy „połamali sobie zęby (na czymś)”, tych, którzy mieli z czymś „niezły zgryz”, czy osobników, którzy namiętnie zgrzytają zębami np. ze złości lub irytacji. Ciekawość pewnie wzbudziłyby także obrazy stanu jam ustnych tych, którzy potrafią trzymać język za zębami i zaciskać zęby, znosząc w milczeniu coś bolesnego, przykrego lub upokarzającego, albo mimo trudności robią coś dalej. 

No i oczywiście sensacją byłyby fotografie tych, którzy „zjedli zęby (na czymś)”. W tym przypadku na pewno padłoby wiele pytań, m.in. co to było – wydarzenie, sytuacja, sprawa, czyn, idea, które pochłonęło kły, siekacze i trzonowe, w jaki sposób dokonano ich konsumpcji, np. czy po jednym ząbku, czy też od razu spałaszowaniu uległa cała szczęka, a może to jakaś potrawa przyczyniła się do katastrofy w jamie ustnej, np. jej wyjątkowy smak sprawił, że właściciel uzębienia pochłaniał ją tak szybko i z takim zapałem, że nie zwracał uwagi na ginące, razem z jedzeniem, ząbki? 

A co z tymi co się, mniej lub bardziej skutecznie, komuś „odgryźli”? Tu na pewno mogłoby się pojawić sporo zdjęć uzębienia niektórych polskich pieniaczy politycznych. A co z tymi, którzy „pokazali zęby”? To duże pole do popisu dla różnego rodzaju celebrytów oraz „osób znanych z tego, że są znani”, którzy zawsze szczerzą zęby na „ściankach” imprez różnego rodzaju – nieważne czy to premiera jakiegoś filmu, czy też promocja pasztetu. No i jeszcze refleksyjne fotografie szczęk naruszonych „zębem czasu”. Takie zdjęcia można byłoby opatrzyć np. sławnym cytatem z Jana Kochanowskiego, czyli „pełno nas a jakoby nikogo nie było”. 

Nie można zapomnieć także o fotkach uzębienia wampirów np. energetycznych, którzy zatapiają w nas swe kły i wysysają wszystkie „vis vitalis” oraz niektórych tzw. raperów, których jamy ustne pełne jakichś Teeth Grillz, czyli jak informuje internet „popularnie nazywane „Grillz” – dekoracyjne protezy powszechnie wykonane ze złota, srebra, a nawet różnych klejnotów i metali szlachetnych, które zatrzaskują się na jednym lub kilku zębach”. Zazwyczaj są wyjmowane, ale są i tacy, którzy zamontowali je na stałe. Niektóre przypominają wręcz kobaltowe zębiska należące do niejakiego „Buźki” z filmów o przygodach agenta 007 – Jamesa Bonda. A na koniec można jeszcze pokazać fotograficzny efekt stanu szczęk tych, którzy w życiu kierują się jednym z praw Hammurabiego, czyli „ząb za ząb”.

Po uzupełnieniu wystawy o ww. propozycje stanie się ona na pewno wydarzeniem na skalę nie tylko krajową, ale ogólnoświatową. Może tylko należałoby zmienić tytuł na jakiś taki, który zachęciłby do jej obejrzenia nie tylko stomatologów oraz fotografików. Może ”Prosto z gęby” albo „Polskie szczęki”?

Powiązane artykuły

przypłynął prom, wróciła…stępka
Felietony 

Przypłynął prom, wróciła…stępka

Jeden nowy prom, a ile wzbudził pasji, emocji, wściekłości, nerwów, morderczych instynktów, ...

miał być „winter is coming” i jest
Felietony 

Miał być „winter is coming” i jest

„Krowy bedo sie źrebili, kobyły cielili, owieczki prosili! Chłop z chłopem spać...

carnavale, czyli szał ciał!
Felietony 

Carnavale, czyli szał ciał!

Już w najbliższy wtorek zaczyna się. Tegoroczny karnawał! Będzie bardzo krótki, bo...

jasnowidzący już wiedzą
Felietony 

Jasnowidzący już wiedzą

Wybitny polski pisarz – Stanisław Lem mawiał: „bądź dobrej myśli, bo po...