We wtorek nad ranem w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym nr 2 Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego doszło do pożaru wywołanego przez pacjenta przebywającego w izolatce. Dzięki błyskawicznej reakcji personelu medycznego udało się uniknąć tragedii.
Do zdarzenia doszło o godzinie 5.19 w Izbie Przyjęć Kliniki Nefrologii, Transplantologii i Chorób Wewnętrznych. Jak poinformował szpital, pożar został wzniecony przez pacjenta przebywającego w izolatce. Personel medyczny natychmiast zauważył zagrożenie i przystąpił do gaszenia ognia jeszcze przed przyjazdem straży pożarnej. Na miejsce skierowano również strażaków, którzy przeprowadzili niezbędne działania zabezpieczające.
Najważniejsza informacja jest taka, że w wyniku pożaru nikt nie ucierpiał. Nie było konieczności ewakuacji pacjentów ani pracowników szpitala, a sytuację udało się opanować w bardzo krótkim czasie. Po zakończeniu akcji gaśniczej strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia i wydali zalecenia dotyczące dalszych działań. Pomieszczenia muszą zostać dokładnie przewietrzone oraz pozostawać pod nadzorem przez około 12 godzin.
Konsekwencją porannego pożaru jest czasowe wyłączenie z użytkowania Izby Przyjęć Kliniki Nefrologii, Transplantologii i Chorób Wewnętrznych. W pomieszczeniach konieczne jest przeprowadzenie prac porządkowych, w tym mycia ścian oraz przywrócenia odpowiednich warunków sanitarno-epidemiologicznych. Z tego powodu placówka nie będzie mogła przyjmować nowych pacjentów przynajmniej do godziny 17.00.
Jak przekazał Mateusz Iżakowski, rzecznik szpitala, bezpieczeństwo pacjentów i personelu przez cały czas pozostawało pod kontrolą. Kluczowe znaczenie miała szybka i profesjonalna reakcja pracowników, którzy jeszcze przed przyjazdem służb ratunkowych skutecznie ugasili pożar.