Polski Sejm liczy 460 posłów, a jednym z podstawowych mierników ich aktywności są wystąpienia z sejmowej mównicy. Analiza przeprowadzona przez komentatora politycznego Radosława Karbowskiego pokazuje jednak, że w 2025 roku aż 12 parlamentarzystów ani razu nie zabrało głosu podczas obrad. W tej grupie znalazły się nazwiska, które zaskakują nie tylko wyborców, ale i samą scenę polityczną.
Największe zdziwienie budzi fakt, że w gronie sejmowych „milczków” znaleźli się politycy z zupełnie różnych obozów, często stojących po przeciwnych stronach barykady. Obok byłego premiera Mateusza Morawieckiego z Prawa i Sprawiedliwości pojawia się m.in. posłanka Koalicji Obywatelskiej reprezentująca Pomorze Zachodnie – Magdalena Filiks. Choć politycznie dzieli ich niemal wszystko, w jednym zestawieniu znaleźli się po tej samej stronie – stronie parlamentarnej ciszy.
To właśnie ten ponadpartyjny charakter listy zwraca szczególną uwagę. Wspólne „osiągnięcie” łączy polityków Lewicy, Koalicji Obywatelskiej i Prawa i Sprawiedliwości. Są wśród nich zarówno osoby pełniące kluczowe funkcje w państwie, bliscy współpracownicy liderów partyjnych, jak i parlamentarzyści, którzy od początku obecnej kadencji nie pojawili się na sejmowej mównicy ani razu.
W przypadku posłanki z Pomorza Zachodniego zaskoczenie jest tym większe, że region ten od lat należy do najbardziej politycznie aktywnych, a mieszkańcy przyzwyczajeni są do wyraźnej obecności swoich reprezentantów w debacie publicznej. Tymczasem statystyki są bezlitosne – ostatnie wystąpienie Magdaleny Filiks miało miejsce jeszcze w 2024 roku.
Radosław Karbowski podsumował to zjawisko krótko i dosadnie, nazywając grupę 11 parlamentarzystów „sejmowymi milczkami”. To określenie trafnie oddaje sytuację, w której formalna obecność w parlamencie nie przekłada się na aktywny udział w debacie, niezależnie od barw partyjnych.
Zestawienie pokazuje, że sejmowa bierność nie jest domeną jednej partii ani jednego środowiska. Wręcz przeciwnie – potrafi połączyć polityków, po których nikt nie spodziewałby się wspólnego mianownika. Nawet takiego jak… brak głosu.
Kto jeszcze w Sejmie milczał przez cały rok? Oto cała „dwunastka”:
Włodzimierz Czarzasty
Magdalena Filiks
Jan Grabiec
Michał Kołodziejczak
Leonard Krasulski
Marcin Kulasek
Mateusz Morawiecki
Monika Pawłowska
Zbigniew Rau
Marcin Romanowski
Krzysztof Sobolewski
Teresa Wilk
🤫 Sejmowe milczki, czyli posłowie, którzy w 2025 roku ani razu nie przemówili z mównicy sejmowej.
🟣 Włodzimierz Czarzasty
🔴 Magdalena Filiks
🔴 Jan Grabiec
🔴 Michał Kołodziejczak
🔵 Leonard Krasulski
🟣 Marcin Kulasek
🔵 Mateusz Morawiecki
🔵 Monika Pawłowska
🔵 Zbigniew Rau… pic.twitter.com/kGFWu0HuTu— Radosław Karbowski (@RadekKar) December 27, 2025












