Na kortach przy al. Wojska Polskiego 127 rozpoczęła się 32. edycja Invest in Szczecin Open, największego w Polsce turnieju rangi ATP Challenger 125. Pierwszy dzień upłynął pod znakiem eliminacji, w których wystąpiło siedmiu Polaków. Niestety, żaden z nich nie zdołał awansować do kolejnej rundy.
Najwięcej emocji wzbudziło starcie Filipa Pieczonki z Czechem Tadeasem Paroulkiem. Polak miał nawet piłkę setową w drugiej partii, lecz ostatecznie przegrał 3:6, 5:7. Również jego partner deblowy, Szymon Kielan, nie znalazł sposobu na Niemca Henriego Squire’a i uległ 1:6, 4:6.
– Wszystko rozstrzygnęło się w końcówce drugiego seta. Trochę koncentracja mi uciekła, zabrakło jakości. Nie grałem najlepiej – przyznał Kielan, podkreślając, że ostatnio skupia się głównie na grze podwójnej.
Kacper Knitter, który otrzymał dziką kartę, przegrał po wyrównanym meczu z Niemcem Marvinem Moellerem 4:6, 4:6. Szybciej swoje mecze zakończyli pozostali biało-czerwoni: Krzysztof Plewa uległ Włochowi Lorenzo Bocchiemu 1:6, 1:6, Bartosz Surudo przegrał z mistrzem turnieju z 2019 roku, Jozefem Kovalikiem, 2:6, 1:6, Paweł Juszczak uległ Niemcowi Maikowi Steinerowi 3:6, 2:6.
Na zakończenie dnia 18-letni Oliwier Sterniczuk postawił się Nielsowi Viskerowi, ale przegrał 3:6, 4:6. Mimo porażki zdobył cenne doświadczenie w konfrontacji z bardziej ogranym rywalem.
Już dziś kibice zobaczą dokończenie eliminacji oraz pierwsze mecze turnieju głównego. Od godz. 13:00 na korcie centralnym zagrają Luka Pavlović i Diego Dedura, następnie zmierzą się Francesco Passaro i Dorian Juszczak.
Polskich kibiców szczególnie elektryzuje występ Alana Ważnego, jednego z największych talentów młodego pokolenia. Zmierzy się on z doświadczonym Bułgarem Dimityrem Kuzmanovem.
Wieczorem, nie wcześniej niż o 19:00, czeka nas mecz dnia – szwedzki tenisista Elias Ymer stanie naprzeciw aktualnego mistrza olimpijskiego w deblu, Argentyńczyka Facundo Diaza Acosty. To spotkanie zapowiada się na prawdziwy tenisowy thriller.












