Home Sport Pogoń w metalowe pręty, Górnik w bramkę [ZDJĘCIA]
Sport

Pogoń w metalowe pręty, Górnik w bramkę [ZDJĘCIA]

330
pogoń w metalowe pręty, górnik w bramkę [zdjęcia]
fot. Arkadiusz Skrzypiński

Niewykorzystane okazje lubią się mścić – tak można podsumować niedzielny pojedynek między Pogonią Szczecin a Górnikiem Zabrze. Nieskuteczny atak, nijaka pomoc i dziurawa obrona – to wszystko wykorzystali Zabrzanie, którzy rozbili przeciwnika aż 0:3. Ten wynik oznacza, że Portowcy notują niechlubną serię 3 meczy bez zwycięstwa.

Po rozczarowujących spotkaniach na wyjeździe przeciwko dwóm beniaminkom (1:1 z Termalicą i 1:2 z Arką) szczecinianie wrócili na własny stadion z prostym celem – zwycięstwo w najbliższym meczu i zatrzymanie 3 punktów na Karłowicza.  Trener Kolendowicz zapewniał, że drużyna robi postępy w meczach i treningach, co zostało zweryfikowane w niedzielnejkonfrontacji z Górnikiem Zabrze. Wynik jest całkowitym zaprzeczeniem zapewnień trenera.

Mecz rozkręcał się powoli. Pierwszy celny strzał spotkania w 11. minucie oddali Zabrzanie. Patrik Hellebrand sprawdził czujność Valentina Cojocaru, który wybił piłkę na rzut rożny. W odpowiedzi, 4 minuty później Jose Pozo oddał strzał prosto w Marcela Łubika. W pierwszej połowie spotkania to Górnik częściej utrzymywał się przy piłce, co nie dawało “trójkolorowym” zbyt wielu sytuacji bramkowych. Taki stan rzeczy został przerwany przez Portowców w 24. minucie, kiedy to ruszyli z potężną ofensywą, która skończyła się na strzale w słupek przez Musę Juwarę oraz strzale w poprzeczkę przez Linusa Wahlqvista, a na dodatek główka Mariana Huji została wybita w okolicach linii bramkowej. Pogoń pomimo ogromnego oblężenia bramki rywala, zeszła do szatni bez przewagi bramkowej. 

„Worek z bramkami” został otwarty dopiero w 59. minucie przez napastnika gości – Sondre Lisetha, który precyzyjnym strzałem w narożnik bramki pokonał zasłoniętego Valentina Cojocaru. To tylko dodało pewności siebie piłkarzom Górnika, którzy w 66. minucie podwyższyli prowadzenie. Dośrodkowanie Erika Janży w pole karne przeleciało wszystkich znajdujących się tam piłkarzy włącznie z bramkarzem Pogoni i w taki sposób telebimy pokazywały wynik 0:2 dla gości. Po dwóch straconych bramkach, obrońcom granatowo-bordowych wyraźnie odechciało się grać, co bezlitośnie wykorzystał rezerwowy Ousmane Sow, który ośmieszył Cojocaru omijając go w sytuacji sam na sam i strzelił na pustą bramkę. W zaledwie 10 minut Górnik rozbił Pogoń aż 0:3. 

Taki wynik oczywiście spotkał się ze zdecydowaną dezaprobatą ze strony kibiców, którzy wygwizdali schodzących z boiska w 64. minucie Adriana Przyborka oraz Ethfymisa Koulourisa. Część osób opuściła mecz 20 minut przed czasem. 

Nie tak kibice wyobrażali sobie początek rozgrywek Ekstraklasy w wykonaniu „Dumy Pomorza”. Po 5 rozegranych spotkaniach Pogoń melduje się w strefie spadkowej na 16. miejscu. Rzecz jasna, nie należy tego sezonu jeszcze spisywać na straty, lecz stawia to pod znakiem zapytania grę Portowców w europejskich pucharach na przyszły sezon oraz przyszłość Roberta Kolendowicza na stanowisku trenera.

Powiązane artykuły

ponad 800 startów i sportowe emocje przez cały weekend. przed nami 7. enea cup
Sport

Ponad 800 startów i sportowe emocje przez cały weekend. Przed nami 7. Enea Cup

Młodzi sprinterzy, skoczkowie i miotacze z całej Polski przyjadą do Szczecina, by...

znamy terminarz pko bp ekstraklasy. pogoń zacznie od hitu z legią
Sport

Znamy terminarz PKO BP Ekstraklasy. Pogoń zacznie od hitu z Legią

Ekstraklasa SA opublikowała terminarz sezonu 2026/2027 PKO BP Ekstraklasy. Rozgrywki rozpoczną się...

plan przygotowań pogoni szczecin do nowego sezonu. zespół pojedzie na obóz do austrii
Sport

Plan przygotowań Pogoni Szczecin do nowego sezonu. Zespół pojedzie na obóz do Austrii

Piłkarze Pogoń Szczecin rozpoczną przygotowania do nowego sezonu już 19 czerwca. Pierwsze dni...

wielki sukces szczecińskich judoków
Sport

Wielki sukces szczecińskich judoków

Blisko 2500 zawodników, ponad 200 klubów z kraju i zagranicy oraz trzy...