Home Sport Pogoń w metalowe pręty, Górnik w bramkę [ZDJĘCIA]
Sport

Pogoń w metalowe pręty, Górnik w bramkę [ZDJĘCIA]

233
pogoń w metalowe pręty, górnik w bramkę [zdjęcia]
fot. Arkadiusz Skrzypiński

Niewykorzystane okazje lubią się mścić – tak można podsumować niedzielny pojedynek między Pogonią Szczecin a Górnikiem Zabrze. Nieskuteczny atak, nijaka pomoc i dziurawa obrona – to wszystko wykorzystali Zabrzanie, którzy rozbili przeciwnika aż 0:3. Ten wynik oznacza, że Portowcy notują niechlubną serię 3 meczy bez zwycięstwa.

Po rozczarowujących spotkaniach na wyjeździe przeciwko dwóm beniaminkom (1:1 z Termalicą i 1:2 z Arką) szczecinianie wrócili na własny stadion z prostym celem – zwycięstwo w najbliższym meczu i zatrzymanie 3 punktów na Karłowicza.  Trener Kolendowicz zapewniał, że drużyna robi postępy w meczach i treningach, co zostało zweryfikowane w niedzielnejkonfrontacji z Górnikiem Zabrze. Wynik jest całkowitym zaprzeczeniem zapewnień trenera.

Mecz rozkręcał się powoli. Pierwszy celny strzał spotkania w 11. minucie oddali Zabrzanie. Patrik Hellebrand sprawdził czujność Valentina Cojocaru, który wybił piłkę na rzut rożny. W odpowiedzi, 4 minuty później Jose Pozo oddał strzał prosto w Marcela Łubika. W pierwszej połowie spotkania to Górnik częściej utrzymywał się przy piłce, co nie dawało “trójkolorowym” zbyt wielu sytuacji bramkowych. Taki stan rzeczy został przerwany przez Portowców w 24. minucie, kiedy to ruszyli z potężną ofensywą, która skończyła się na strzale w słupek przez Musę Juwarę oraz strzale w poprzeczkę przez Linusa Wahlqvista, a na dodatek główka Mariana Huji została wybita w okolicach linii bramkowej. Pogoń pomimo ogromnego oblężenia bramki rywala, zeszła do szatni bez przewagi bramkowej. 

„Worek z bramkami” został otwarty dopiero w 59. minucie przez napastnika gości – Sondre Lisetha, który precyzyjnym strzałem w narożnik bramki pokonał zasłoniętego Valentina Cojocaru. To tylko dodało pewności siebie piłkarzom Górnika, którzy w 66. minucie podwyższyli prowadzenie. Dośrodkowanie Erika Janży w pole karne przeleciało wszystkich znajdujących się tam piłkarzy włącznie z bramkarzem Pogoni i w taki sposób telebimy pokazywały wynik 0:2 dla gości. Po dwóch straconych bramkach, obrońcom granatowo-bordowych wyraźnie odechciało się grać, co bezlitośnie wykorzystał rezerwowy Ousmane Sow, który ośmieszył Cojocaru omijając go w sytuacji sam na sam i strzelił na pustą bramkę. W zaledwie 10 minut Górnik rozbił Pogoń aż 0:3. 

Taki wynik oczywiście spotkał się ze zdecydowaną dezaprobatą ze strony kibiców, którzy wygwizdali schodzących z boiska w 64. minucie Adriana Przyborka oraz Ethfymisa Koulourisa. Część osób opuściła mecz 20 minut przed czasem. 

Nie tak kibice wyobrażali sobie początek rozgrywek Ekstraklasy w wykonaniu „Dumy Pomorza”. Po 5 rozegranych spotkaniach Pogoń melduje się w strefie spadkowej na 16. miejscu. Rzecz jasna, nie należy tego sezonu jeszcze spisywać na straty, lecz stawia to pod znakiem zapytania grę Portowców w europejskich pucharach na przyszły sezon oraz przyszłość Roberta Kolendowicza na stanowisku trenera.

Powiązane artykuły

kolejny turniej ii ligi futsalu kobiet odbył się w gryfinie
Sport

Kolejny turniej II ligi futsalu kobiet odbył się w Gryfinie

W minioną niedzielę w hali przy ulicy Parkowej w Gryfinie odbył się...

kamil grosicki na dłużej w pogoni!
Sport

Kamil Grosicki na dłużej w Pogoni!

Kamil Grosicki przedłużył kontrakt z Pogonią Szczecin. Nowa umowa obowiązuje do 30...

blisko kolejnego transferu pogoni. w tle pojawiają się następne nazwiska
Sport

Blisko kolejnego transferu Pogoni. W tle pojawiają się następne nazwiska

Kellyn Acosta przeszedł testy medyczne i niebawem powinien podpisać umowę z Pogonią...

jeziorak niebawem rozpocznie przygotowania. jak będą wyglądać?
Sport

Jeziorak niebawem rozpocznie przygotowania. Jak będą wyglądać?

Już 20 stycznia przygotowania do rundy wiosennej rozpocznie zespół Jezioraka Szczecin. Ekipa...