Sezon 2024/2025 dobiegł końca, a Pogoń Szczecin zakończyła rozgrywki na czwartym miejscu Ekstraklasy, remisując w ostatnim meczu z Jagiellonią Białystok 1:1 po bramkach Efthymiosa Koulourisa i Norberta Wojtuszka. Choć Portowcy nie stanęli na podium, to w emocjonalnym wpisie na platformie X głos zabrał Alex Haditaghi, przedstawiając własne spojrzenie na minione miesiące.
Haditaghi nie gryzł się w język, komentując ocenę sezonu: „Czwarte miejsce w lidze – i to tylko dlatego, że brakowało nam jakości? Nie ma mowy! To haniebne sędziowanie odebrało nam punkty, które powinny być nasze” – napisał.
Choć nie odniósł się do konkretnych decyzji arbitrów, określił ich pracę jako „teatr błędów”, który nie miał nic wspólnego z futbolem. To jasny sygnał frustracji wobec kontrowersji, które towarzyszyły Portowcom w trakcie sezonu.
W przeciwieństwie do rozgrywek ligowych, finał Pucharu Polski, który Pogoń przegrała, Haditaghi ocenił uczciwie:
„Tym razem przegraliśmy fair – nie ma się czego czepiać. Ale sam fakt, że dotarliśmy do finału, pokazuje, że Pogoń nigdy się nie poddaje”.
To również wyraz uznania dla drużyny, która – mimo trudności – potrafiła konsekwentnie walczyć zarówno w lidze, jak i w krajowym pucharze.
„Portowcy, dziękujemy!” Na zakończenie Haditaghi zwrócił się do kibiców:„Dziękujemy za wsparcie! Ten sezon nie zakończył się tak, jak chcieliśmy – ale już ostrzymy pazury na kolejny. Bo nic i nikt nie powstrzyma Pogoni Szczecin, gdy gramy z pasją i walczymy do końca!”
To jasny przekaz: Pogoń Szczecin nie zamierza zwalniać tempa. Pomimo sportowych i organizacyjnych przeszkód, drużyna pokazuje, że nie traci ducha walki – i już patrzy w stronę nowego sezonu z determinacją i ambicją.
Pogoń Szczecin kończy sezon na 4. miejscu, ale z energią, która zapowiada, że w sezonie 2025/2026 może być jeszcze goręcej. Czy „Portowcy” sięgną wreszcie po upragnione trofeum?












