Szczeciński lekkoatleta, Piotr Lisek podpisał kontrakt z Konfrontacją Sztuk Walki i zawalczy na najbliższej gali, która odbędzie się 20 grudnia w Atlas Arenie w Łodzi. Rywalem Liska będzie Adam Josef, influencer pasjonujący się sztukami walki i kulturystyką.
Dla Piotra Liska będzie to drugie w karierze starcie w mieszanych sztukach walki. W 2023 roku walczył dla organizacji FAME MMA w Szczecinie. Wówczas wygrał przez techniczny nokaut z Dariuszem Kaźmierczukiem, znanym jako Daro Lew.
W karierze lekkoatletycznej jest wielokrotnym medalistą mistrzostw Polski, mistrzostw świata i halowych mistrzostw Europy. Do niego należy rekord Polski w skoku o tyczce. W 2019 roku skoczył 6.02 metra.
Decyzja o walce Piotra Liska w formule MMA wywołała poruszenie nie tylko w środowisku sportów walki, lecz także wśród działaczy lekkoatletycznych. Choć PZLA oficjalnie wciąż milczy, to według doniesień medialnych w centrali związku panuje duże zaniepokojenie nieoczekiwanym ruchem zawodnika. Jak ustalili dziennikarze WP SportoweFakty, federacja była jedynie ogólnie poinformowana o planach tyczkarza, jednak nie ustalono żadnych szczegółów dotyczących jego bezpieczeństwa, dalszych przygotowań czy ewentualnej kolizji z kalendarzem lekkoatletycznym. Sytuacja doprowadziła do czasowego zawieszenia finansowania Liska, co oznacza również wstrzymanie środków dla jego trenerki i żony, Aleksandry Lisek. Rozmowy między stronami mają odbyć się wkrótce, ale do tego czasu zawodnik pozostaje poza systemowym wsparciem, a decyzja o starcie w oktagonie wywołuje coraz większe emocje zarówno wśród kibiców, jak i w samym Związku.












