Szczecińscy policjanci zatrzymali kobietę i mężczyznę, którzy – będąc pod wpływem alkoholu – na zmianę prowadzili samochód. Jakby tego było mało, w pojeździe znajdowało się również dziecko. Funkcjonariusze nie kryją, że zachowanie dorosłych było skrajnie nieodpowiedzialne i mogło doprowadzić do dramatu.
Do zdarzenia doszło podczas interwencji policjantów Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego Wydziału Prewencji Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie. W trakcie prowadzonych czynności funkcjonariusze ustalili, że 31-letnia kobieta i 34-letni mężczyzna prowadzili ten sam samochód na zmianę, mimo że oboje byli nietrzeźwi. Badanie alkomatem wykazało, że każde z nich miało ponad promil alkoholu w organizmie.
Na tym lista naruszeń się nie zakończyła. Policjanci ustalili również, że ani kobieta, ani mężczyzna nie posiadali uprawnień do kierowania pojazdami. Mimo to zdecydowali się wyruszyć w drogę, narażając nie tylko siebie, ale również innych uczestników ruchu drogowego. Najbardziej niepokojące było jednak to, że w samochodzie znajdowało się dziecko.
Obecność dziecka w pojeździe sprawia, że sprawa nabiera szczególnie poważnego charakteru. Zamiast zapewnić mu bezpieczeństwo, dorośli narazili je na ogromne niebezpieczeństwo. Policja podkreśla, że przewożenie dziecka przez osobę znajdującą się pod wpływem alkoholu jest przejawem skrajnej nieodpowiedzialności.
Każda decyzja o prowadzeniu pojazdu po spożyciu alkoholu może mieć tragiczne konsekwencje. W tym przypadku ryzyko było jeszcze większe, ponieważ za kierownicą zasiadały osoby nietrzeźwe i jednocześnie nieposiadające prawa jazdy.
Funkcjonariusze po raz kolejny apelują o rozsądek. Kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu lub środków odurzających stanowi jedno z najpoważniejszych zagrożeń dla bezpieczeństwa na drogach. W tym przypadku nieodpowiedzialność dorosłych mogła kosztować zdrowie lub życie nie tylko ich samych, ale również przewożonego dziecka i innych uczestników ruchu.
Teraz 31-letnia kobieta i 34-letni mężczyzna odpowiedzą za swoje czyny przed wymiarem sprawiedliwości. O ich dalszym losie zdecyduje sąd.