Niebawem minie dziesięć lat od wprowadzenia możliwości organizowania ślubów cywilnych poza urzędem stanu cywilnego. Decyzja ta, choć początkowo budziła pewne wątpliwości, okazała się strzałem w dziesiątkę. Jak wynika z rozmów PAP z urzędnikami, zainteresowanie ceremoniami w plenerze nieustannie rośnie. Co sprawia, że ten trend zyskał taką popularność, i dlaczego jest tak przyjemny dla nowożeńców i ich gości?
Możliwość wyboru miejsca ceremonii daje parom młodym wolność w wyrażaniu siebie. Ślub na plaży, w ogrodzie, na zamkowym dziedzińcu czy nawet w rodzinnym sadzie pozwala stworzyć atmosferę, która najlepiej odzwierciedla ich uczucia i marzenia. Taka sceneria dodaje wydarzeniu unikalności i czyni je niezapomnianym, zarówno dla nowożeńców, jak i ich gości.
Ceremonie plenerowe często odbywają się w otoczeniu przyrody, co nadaje im szczególnie romantycznego charakteru. Wiosenne światło, śpiew ptaków czy szum morza tworzą aurę, która trudno odtworzyć w zamkniętym pomieszczeniu. Co więcej, takie uroczystości dają większą elastyczność – pary mogą zaprosić więcej gości, a dzieci czy zwierzęta często mogą uczestniczyć w wydarzeniu w bardziej naturalny sposób.
Wybór miejsca poza urzędem daje możliwość jeszcze większej personalizacji ceremonii. Pary mogą dopasować wystrój, muzykę, a nawet czas trwania wydarzenia do swoich potrzeb i preferencji. W efekcie każdy ślub staje się niepowtarzalny i pełen emocji, co wzmacnia jego znaczenie zarówno dla nowożeńców, jak i ich bliskich.
W Szczecinie w 2024 roku udzielono 196 ślubów w plenerze – o 16 więcej niż w 2023 roku. Jeden z nich odbył się na stadionie klubu piłkarskiego Pogoni Szczecin. Ceremonia zorganizowana została w dniu meczowym, na trybunach – w obecności kibiców.
– Jeden z ciekawszych ślubów, którego miałam przyjemność udzielić, odbył się w Różance. Panna młoda szła z tatą, który prowadził ją do miejsca ceremonii przez różany szpaler. Wyglądało to przepięknie. W mojej pamięci szczególne miejsce ma też ślub, który odbył się podczas wydarzenia „Rowerowy Szczecin”. Para młoda przyjechała na rowerach, wzięła ślub i odjechała ze wszystkimi gośćmi – mówi dla Polskiej Agencji Prasowej kierownik USC w Szczecinie, Anna Żbikowska.
Rosnąca popularność ślubów w plenerze stanowi wyzwanie dla urzędników, którzy muszą dostosować się do nietypowych lokalizacji i warunków pogodowych.












