To koniec pewnego rozdziału i początek kolejnego. Po sezonie zakończonym wicemistrzostwem Polski kobieca Pogoń Szczecin przeszła największą przebudowę kadrową od kilku lat. Z klubem pożegnał się trener Piotr Łęczyński, odeszło kilka ważnych zawodniczek, a ich miejsce zajęły piłkarki z Polski i zagranicy. Wszystko po to, by nadal liczyć się w walce o najwyższe cele w Orlen Ekstralidze.
Ostatnie trzy lata były najlepszym okresem w historii kobiecej Pogoni. Szczecinianki zdobyły historyczne mistrzostwo Polski, później wywalczyły brązowy medal, a w minionym sezonie sięgnęły po wicemistrzostwo kraju. Do tego dołożyły awans do finału Orlen Pucharu Polski. Twórcą tych sukcesów był Piotr Łęczyński, który po trzech sezonach zakończył pracę w Szczecinie.
Nowym szkoleniowcem został 35-letni Słowak Martin Masaryk. To trener pracujący wcześniej między innymi w Spartaku Trnava, który do Szczecina przyjechał wraz ze swoim wieloletnim współpracownikiem Erikiem Flámikiem. Przed nowym sztabem stoi trudne zadanie. Musi zbudować praktycznie nowy zespół, który od pierwszych kolejek będzie miał walczyć o czołowe miejsca w lidze.
Rewolucja nie ominęła również szatni. Z Pogonią pożegnały się między innymi Weronika Szymaszek, Zofia Giętkowska, Isabela Cook i Anna Palińska, a także kilka innych zawodniczek, które w ostatnich sezonach stanowiły o sile drużyny. Dla części z nich był to koniec kilkuletniej przygody z klubem, z którym zdobywały medale mistrzostw Polski.
Jednocześnie Pogoń bardzo aktywnie działała na rynku transferowym. Do zespołu dołączyło aż dziewięć nowych piłkarek, a kadra stała się jedną z najbardziej międzynarodowych w Orlen Ekstralidze.
Między słupkami o miejsce w składzie powalczy Tereza Fuchsová z Czech. Linię defensywy wzmocniła Kseniya Konanava z Białorusi. W środku pola trener Masaryk będzie miał do dyspozycji Laurę Žemberyovą i Lenkę Mazúchovą ze Słowacji, Griseldę Tselę z Grecji oraz reprezentantkę Meksyku Jazmin Castañón. Za zdobywanie bramek odpowiadać ma natomiast Australijka Kyah Le.
Każda z nowych zawodniczek wnosi do zespołu inne doświadczenie. Žemberyová ma za sobą występy w Slavii Praga i amerykańskiej lidze akademickiej NCAA. Mazúchová występowała w słowackiej ekstraklasie i może grać zarówno jako pomocniczka, jak i lewa obrończyni. Konanava ma doświadczenie z białoruskiej ligi i reprezentacji swojego kraju, Tsela jest reprezentantką Grecji, Castañón występowała w Stanach Zjednoczonych i Meksyku, natomiast Kyah Le uchodzi za jedną z ciekawszych australijskich napastniczek młodego pokolenia. Fuchsová ma z kolei zwiększyć rywalizację na pozycji bramkarki.
Na finiszu letniego okna transferowego Pogoń ogłosiła jeszcze dwa zagraniczne wzmocnienia. Ostatnimi zawodniczkami, które dołączyły do zespołu przed startem sezonu, zostały Eva Atanasova z Bułgarii oraz Derya Arhan z Turcji.
21-letnia Atanasova występuje na pozycji środkowej pomocniczki i podpisała z Pogonią dwuletni kontrakt. Reprezentantka Bułgarii trafiła do Szczecina z Ludogorca Razgrad, z którym zdobyła mistrzostwo i Puchar kraju. W barwach tego klubu rozegrała 36 spotkań i zdobyła osiem bramek. Mimo młodego wieku ma już za sobą występy w ligach bułgarskiej, rumuńskiej i belgijskiej, a także doświadczenie w młodzieżowych i seniorskiej reprezentacji swojego kraju.
Derya Arhan to z kolei 27-letnia boczna pomocniczka i aktualna reprezentantka Turcji. Z Pogonią związała się rocznym kontraktem z opcją przedłużenia o kolejne 12 miesięcy. W swojej karierze występowała w Turcji, Hiszpanii i na Ukrainie. Z Beşiktaşem zdobyła historyczne mistrzostwo Turcji w sezonie 2018/19, a w barwach Fenerbahçe wywalczyła wicemistrzostwo kraju w rozgrywkach 2024/25.
Tak dużej liczby zmian w Szczecinie nie było od lat. Nowy trener będzie musiał zgrać zawodniczki pochodzące z wielu krajów i stworzyć z nich drużynę zdolną do walki z najlepszymi zespołami w Polsce. Czasu nie ma wiele, bo na inaugurację sezonu Orlen Ekstraligi szczecinianki zagrają w sobotę, 1 sierpnia na wyjeździe z beniaminkiem Legionistkami Warszawa. Początek meczu o 13:15. Tydzień później po raz pierwszy szczecinianki zaprezentują się przed własną publicznością. W sobotę, 8 sierpnia o 10:30 na stadionie przy ulicy Twardowskiego podejmą Górnik Łęczna.
Choć skład zmienił się niemal w każdej formacji, cele pozostają niezmienne. W Pogoni nikt nie zamierza zadowalać się miejscem w środku tabeli. Klub chce nawiązać do sukcesów z ostatnich lat i ponownie włączyć się do walki o mistrzostwo Polski oraz krajowy puchar. Dla kibiców oznacza to jedno – jesienią zobaczą zespół o zupełnie nowym obliczu, ale z tymi samymi sportowymi ambicjami.