Na ul. Jagiellońskiej pojawiły się eleganckie donice wypełnione efektownymi kompozycjami roślinnymi – wszystko w ramach projektu „Zielone centrum”, wybranego przez mieszkańców w Szczecińskim Budżecie Obywatelskim. Centrum miasta, które z powodu gęstej zabudowy przez lata było zdominowane przez beton, wreszcie odzyskuje naturalny wdzięk. Ale nie wszystkim ta zmiana się podoba.
W tradycyjnych nasadzeniach przeszkadza ciasna zabudowa śródmieścia. Projektanci znaleźli jednak alternatywę: rośliny w dużych, estetycznych donicach, które można ustawiać praktycznie w dowolnym miejscu. Rozwiązanie, znane już z bulwarów i ul. Rayskiego, teraz trafiło na kolejny fragment centrum.
Na odcinku ul. Jagiellońskiej – od pl. Zamenhofa do ul. Śląskiej – ustawiono 14 donic, które natychmiast przyciągają wzrok przechodniów.
– Jest ich czternaście: dwie duże o wymiarach 1m x 1m oraz dwanaście mniejszych (0,7m x 0,7m) – informuje Paulina Łątka z Centrum Informacji Miasta.
W dużych kompozycjach rosną m.in. amorfa krzewiasta, bluszcz Variegata i krwawnik Red Velvet. Małe donice skrywają bambus karłowaty, głogownik Little Red Robin oraz pstrolistkę sercowatą – gatunki efektowne, odporne i ozdobne przez cały rok.
To nie koniec zmian. Ul. Rayskiego, która już wcześniej uchodziła za jedną z najbardziej zielonych ulic centrum, została wzbogacona o siedem kolejnych donic. Wypełniono je laurowiśnią Otto Luyken i bluszczem Variegata. Część już stoi, reszta pojawi się po zakończeniu pobliskiego remontu.
Wybrane rośliny mają zdobić przestrzeń nie tylko latem, ale także jesienią i zimą. Na pełny efekt trzeba poczekać, jednak pierwsze wrażenia są jednoznaczne: ulica stała się przyjemniejsza i bardziej żywa.
Nowa zieleń kontra… wandale
Niestety, jak zwykle, pojawia się także ciemna strona miejskich inwestycji. Donice – zamiast cieszyć oko – dla części przechodniów stały się… koszami na śmieci. To jednak nic w porównaniu z incydentem sprzed kilku miesięcy.
Jedna ze starszych donic została podpalona.
To pokazuje, że nawet najbardziej dopracowane inicjatywy mogą paść ofiarą bezmyślności. Mieszkańcy apelują o monitoring i częstsze kontrole – bo nowe, zielone centrum ma być wizytówką miasta, a nie polem do dewastacji.
Mimo incydentów, projekt „Zielone centrum” pokazuje, jak wiele można osiągnąć dzięki pomysłom mieszkańców. Każda taka inwestycja przybliża Szczecin do standardów europejskich – miasta przyjaznego, zielonego i przyciągającego ludzi.
Czy donice zostaną uszanowane i staną się trwałym elementem miejskiego krajobrazu? To zależy już tylko od nas.












