Chwytak to najbardziej rozpoznawalne i wzbudzające najwięcej emocji urządzenie w EcoGeneratorze. Ich intensywna praca sprawia, że szybko się zużywają. Teraz ma być inaczej – właśnie zamontowano nowe.
Do Zakładu Unieszkodliwiania Odpadów w Szczecinie dotarły dwa nowe chwytaki. Zostały sprawdzone i są już w stałym użyciu. Urządzenia są wykonane z jeszcze lepszej trudnościeralnej stali. Ma to zażegnać problem, jaki pojawiał się w starych maszynach – podwijania się blachy na łapach chwytaków pod wpływem tarcia. Używane dotąd chwytaki zostaną wyremontowane i będą służyły jako dodatkowe wsparcie rezerwowe.
Po co jest ten chwytak?
Kilkadziesiąt transportów dziennie. Niektóre ważące nawet około 25 ton. Mowa o odpadach komunalnych wszystkich szczecinian i nie tylko, które trafiają każdego dnia do bunkra EcoGeneratora.
– Kiedy transporty te przekraczają bramy naszego zakładu, nie są już tylko bezużytecznymi odpadami. Stają się paliwem, które non stop zasila dwa rozgrzane do ponad 850 stopni Celsjusza kotły. Dzięki temu odpady nigdzie nie zalegają a EcoGenerator może produkować energię cieplną i elektryczną – wyjaśnia Anna Folkman, rzeczniczka prasowa EcoGeneratora. – Chwytak to jedno z tych urządzeń, które pracuje w instalacji bardzo intensywnie, bo nieustannie przez całą na dobę. Średnio co 15 min operator chwytaka zasypuje za jego pomocą leje zasypowe. Wielka stalowa „łapa” może unieść jednorazowo do pięciu ton odpadów. Operator używa jej nie tylko do zasypywania lejów, skąd trafiają na ruszt w komorze paleniskowej, ale także do udrażniania pięciu bram, do których śmieciarki, ciężarówki i inne pojazdy dostarczają odpady, czy do mieszania odpadów w bunkrze i uśrednienia ich wartości opałowej – dodaje.
Sterowanie taką maszyną wymaga wprawy. Urządzenie ma trzy stopnie prędkości, by operować nim sprawnie potrzeba wielu godzin praktyki. W ciągu godziny do każdego z dwóch kotłów w EcoGeneratorze trafia ok. 11 ton odpadów.













