Miniony weekend nie był łaskawy dla szczecińskich drużyn piłkarskich. Zarówno Pogoń Szczecin, jak i Futsal Szczecin musiały uznać wyższość rywali z Poznania. Pogoń przegrała z Lechem aż 0:3, natomiast futsalowcy ulegli drużynie Wiara Lecha 1:3. Choć wyniki mogą rozczarowywać, to zespół Romana Smirnova patrzy w przyszłość z optymizmem.
Mecz z Wiarą Lecha był dla Futsal Szczecin wyjątkowo trudnym wyzwaniem. Poznański zespół zajmuje drugie miejsce w tabeli i od początku było jasne, że nie odda punktów bez walki. Trener Smirnov podkreśla, że brak Cesara Baldricha, pauzującego za kartki, mógł mieć kluczowe znaczenie dla przebiegu meczu.
– Jestem pewien, że z nim w składzie nie przegralibyśmy tego spotkania – mówi Roman Smirnov, trener Futsal Szczecin.
Pomimo porażki, drużyna nie traci nadziei na lepsze wyniki. Szczecinianie koncentrują się teraz na nadchodzących meczach, w których mierzyć się będą z rywalami na zbliżonym poziomie.
Szansa na przełamanie już 16 marca
Najbliższa okazja na poprawę sytuacji nadarzy się 16 marca, gdy do Szczecina przyjedzie KKF Konin – zespół zamykający ligową tabelę. Koninianie zgromadzili do tej pory zaledwie siedem punktów i ich szanse na utrzymanie wydają się iluzoryczne.
– Dla nas granie o być a nie być zaczyna się dopiero teraz. Przed nami pojedynki z przeciwnikami, z którymi możemy odnosić zwycięstwa. Z Wiarą Lecha zagraliśmy dobre spotkanie i po takim meczu będziemy gotowi na kolejnych rywali – dodaje Smirnov.
Przed Futsal Szczecin sześć kolejek, które zdecydują o końcowym wyniku sezonu. Spotkanie z KKF Konin może być pierwszym krokiem do odrobienia strat i poprawy nastrojów w drużynie oraz wśród kibiców.












