Nowy gatunek skorupiaka odkryli naukowcy Uniwersytetu Szczecińskiego we współpracy z badaczami z Niemiec, Norwegii i Austrii. Co ciekawe, nie został znaleziony w nieznanym zakątku świata. Przeciwnie – był znany nauce od ponad wieku, jednak przez lata mylono go z innym, bardzo podobnym gatunkiem. Dopiero współczesne badania genetyczne i szczegółowa analiza budowy organizmów pozwoliły udowodnić, że mamy do czynienia z odrębnym gatunkiem. Otrzymał nazwę Eurytemora nilsseni.
W odkryciu uczestniczyli naukowcy z Wydziału Nauk Ścisłych i Przyrodniczych Uniwersytetu Szczecińskiego: dr hab. Łukasz Sługocki, prof. US, dr Lucyna Kirczuk oraz dr hab. Anna Rymaszewska, prof. US.
Historia nowego gatunku sięga jednak znacznie dalej niż początek współczesnych badań. W 1853 roku szwedzki zoolog Wilhelm Lilljeborg opisał widłonoga Eurytemora velox. Kilkadziesiąt lat później, pod koniec XIX wieku, norweski zoolog Georg Ossian Sars badał bardzo podobne organizmy występujące w niewielkich zbiornikach wodnych na wyspach u wybrzeży Skagerraku. Uznał je za ten sam gatunek i również przypisał do Eurytemora velox.
Dopiero ponad sto lat później okazało się, że identyfikacja była błędna.
– Prace nad odkryciem nowego gatunku rozpoczęliśmy w 2020 roku. Od pierwszych badań do jego formalnego opisania minęło więc sześć lat – wyjaśnia dr hab. Łukasz Sługocki, prof. US.
Badania potwierdziły, że widłonogi opisywane wcześniej jako Eurytemora velox w rzeczywistości reprezentują odrębną linię ewolucyjną. Nowy gatunek otrzymał nazwę Eurytemora nilsseni.
Choć odkrycie dotyczy niewielkiego organizmu, ma ono znaczenie wykraczające poza samo uzupełnienie listy znanych gatunków. Rodzaj Eurytemora jest szczególnie interesujący dla biologów zajmujących się ewolucją. Jego przedstawiciele wykorzystywani są jako organizmy modelowe w badaniach nad procesami ewolucyjnymi oraz zdolnością organizmów do przystosowywania się do zmieniających się warunków środowiska.
– Rodzaj Eurytemora jest szczególnie interesujący dla biologów ewolucyjnych. Jego przedstawiciele są wykorzystywani jako organizmy modelowe w badaniach procesów ewolucyjnych i adaptacji do zmieniających się warunków środowiska – mówi prof. Łukasz Sługocki.
Jak podkreśla naukowiec, szczególnie interesujący jest sam fakt odkrycia. Eurytemora nilsseni nie został znaleziony podczas eksploracji odległego, słabo zbadanego regionu.
– Najciekawsze jest to, że tego gatunku nie znaleźliśmy w niezbadanym zakątku świata. Był znany nauce od ponad stu lat, ale ze względu na duże podobieństwo do Eurytemora velox pozostawał nierozpoznany jako odrębny gatunek – dodaje badacz.
Eurytemora nilsseni jest obecnie znany wyłącznie z niewielkich zbiorników wodnych znajdujących się na wyspach u wybrzeży Skagerraku. Tak ograniczone występowanie może wskazywać, że mamy do czynienia z gatunkiem endemicznym, czyli związanym z konkretnym, niewielkim obszarem geograficznym. Według obecnej wiedzy naukowców nie występuje on nigdzie indziej na świecie.
Samo odkrycie udowadnia również, jak wiele tajemnic wciąż kryje europejska przyroda. Mimo tego, że Europa należy do najlepiej zbadanych pod względem biologicznym regionów świata, wciąż możliwe jest odnajdywanie organizmów, które przez dziesięciolecia, a nawet stulecia pozostawały błędnie sklasyfikowane.
Rodzaj Eurytemora został ustanowiony już w 1881 roku, jednak do dziś opisano zaledwie nieco ponad 20 należących do niego gatunków. Eurytemora nilsseni dołącza więc do stosunkowo niewielkiej grupy.