W piątek wystartowało miejsce uwielbiane przez szczecinian. Jak co roku szczecińska Aleja Kwiatowa, Plac Adamowicza i Plac Lotników, zmieniły się w tętniący świątecznym nastrojem Jarmark Bożonarodzeniowy.
Spacerując między drewnianymi domkami, trudno było zdecydować, co przyciąga najbardziej – zapach grzanego wina, gorącej czekolady czy różnorodnych słodkości. Na odwiedzających czekały pączki z destylarni, mini donuty i czekoladowe słodycze, langosze, churrosy, wafle holenderskie, kołacze, naleśniki, makarony, grillowane potrawy, pieczone ziemniaki i pajdy chleba ze smalcem. Nie zabrakło również klasyków: serów z Podhala, miodów pitnych, przetworów, przypraw, ryb, mięsa i międzynarodowych alkoholi.
– Wprost kocham churrosy i tak już mi chyba zostanie, że zawsze będę je kojarzyć ze szczecińskim Jarmarkiem Bożonarodzeniowym – śmiała się Paulina.
Dla miłośników świątecznych prezentów była to prawdziwa kopalnia inspiracji. Stoiska pełne były rękodzieła, ceramiki, szkła, drewnianych ozdób, stroików, świeczek, kubków, bombek i małych upominków. Można było kupić biżuterię w przeróżnych odsłonach – od klasycznych wzorów po bransoletki wykonane z lin żeglarskich.
– Zawsze znajduję tu fajne pomysły na prezent. Nie lubię chodzić do galerii, a tak przyjdę na Jarmark, wybiorę świetny upominek i wszyscy są zadowoleni. W tym roku postawiłem na zestaw świeczek dla żony – odpowiada Mariusz.
Świąteczne perełki ze Szczecina. Lokalni twórcy zapraszają na jarmark
Jarmark wypełniły również atrakcje – fotobudki, domek Mikołaja, Biały Domek pachnący świecami, stoiska z gorącymi napojami i drinkami oraz punkty degustacyjne, gdzie można było spróbować miodów pitnych czy eleganckich trunków. A gdy komuś brakowało energii, Palarnia Kawy Korona serwowała aromatyczne espresso na rozgrzanie.
– Z Kacperkiem przyjdziemy jeszcze jutro, aby zobaczyć Świąteczną Akademię Elfów i ich animacje dla najmłodszych – mówiła Marzena wraz z synem.
Szczeciński Jarmark Bożonarodzeniowy wraca. Tegoroczna edycja zaskoczy nie tylko klimatem
Plan na weekend był rozbudowany. W piątek, 28 listopada od godziny 20 do 22 odbywało się świąteczne disco. Sobota była dniem poświęconym najmłodszym mieszkańcom miasta – od animacji dla dzieci po bingo pod choinką. Dodatkowo od godziny 17 Jarmark Świąteczny rozbrzmiewał muzyką dzięki zespołom Retro, Nadodrzanki, melodii jazzowej w wykonaniu Nikoli Gierszewskiej i Martyny Niemiec. Znalazło się też miejsce na Speed Dating pod jemiołą. Niedziela znów rozpoczęła się od elementu dla najmłodszych, bo już od godziny 12 Czaruś i Kropka czytali bajki w domu Świętego Mikołaja. Następnie odbył się quiz z nagrodami i malowanie twarzy.
Otwarcie jarmarku ponownie udowodniło, jak bardzo szczecinianie kochają to wydarzenie – za atmosferę, światła, zapachy, spotkania i małe przyjemności, które sprawiają, że centrum miasta staje się bajkowe. Przed nami jeszcze wiele tygodni świątecznego nastroju, więc to dopiero początek zimowej magii w Szczecinie.












