Fundacja Dzikich Zwierząt kierowana przez Marzenę Białowolską-Barnyk alarmuje o zasiatkowaniu szczelin w budynku, w których znajdują się ptaki. Sprawa jest pilna – jeśli nie zostanie szybko rozwiązana, młode jerzyki mogą umrzeć z głodu.
– Nie mogę teraz interweniować, bo przyjmuję osobę na terapię, ale sprawa jest bardzo poważna – napisała Marzena Białowolska-Barnyk w mediach społecznościowych. – W szczelinach są zasiatkowywane młode jerzyki! One umrą z głodu!
Fundacja zgłosiła już sprawę do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (RDOŚ), jednak podkreśla, że każda minuta jest na wagę życia tych zwierząt. Kobieta, która pierwotnie zauważyła problem, również zgłosiła sytuację do odpowiednich służb, ale formalne procedury mogą potrwać – a ptaki nie mogą czekać.
Jerzyki to objęte ścisłą ochroną ptaki, które zakładają gniazda w szczelinach budynków. W Polsce są chronione na mocy ustawy o ochronie przyrody. Zakłócanie ich lęgów – w tym uniemożliwianie rodzicom dostępu do młodych – jest prawnie zabronione i może skutkować odpowiedzialnością karną.
To nie pierwszy raz, kiedy działania remontowe czy termoizolacyjne zagrażają dzikim ptakom. Fundacje i ekolodzy apelują, by każde tego typu prace poprzedzać inwentaryzacją przyrodniczą, a także prowadzić je poza sezonem lęgowym, czyli po 15 października.
W przypadku zauważenia podobnych sytuacji, można kontaktować się z Fundacją Dzikich Zwierząt w Szczecinie lub zgłaszać interwencje do RDOŚ.