Port lotniczy Szczecin-Goleniów zakończył 2025 rok z rekordową stratą netto wynoszącą 18,4 mln zł. To najgorszy wynik finansowy nie tylko w ostatniej dekadzie, ale prawdopodobnie w całej historii lotniska. Co szczególnie zaskakujące, strata okazała się wyższa niż w latach pandemii COVID-19, gdy ruch lotniczy niemal zamarł.
Opublikowane właśnie sprawozdanie finansowe pokazuje, że funkcjonowanie lotniska pozostaje całkowicie uzależnione od wsparcia właścicieli i regularnego dokapitalizowywania spółki.
Według danych Urzędu Lotnictwa Cywilnego lotnisko w Goleniowie obsłużyło w 2025 roku niewiele ponad 451 tysięcy pasażerów. To o 5,8 procent mniej niż rok wcześniej i aż o 23 procent mniej niż przed pandemią w 2019 roku.
Jeszcze bardziej niepokojące jest to, że Szczecin-Goleniów pozostaje jednym z nielicznych portów lotniczych w Polsce, który do dziś nie odzyskał poziomu ruchu pasażerskiego sprzed koronawirusa.
W ubiegłym roku wykonano 4214 pasażerskich operacji lotniczych. To wynik o 2,7 procent gorszy niż w 2024 roku i o 14,6 procent niższy od osiągniętego w 2019 roku. Bardzo słabo wygląda także segment cargo. Przez lotnisko przewinęło się zaledwie około 35 ton towarów, co oznacza spadek aż o 56 procent w porównaniu z poprzednim rokiem.
Przychody rosną, ale koszty rosną szybciej
Na pierwszy rzut oka sytuacja nie wygląda źle. Przychody netto ze sprzedaży usług i produktów osiągnęły prawie 17,3 mln zł i były najwyższe w ciągu ostatnich dziesięciu lat. Problem polega na tym, że wzrost przychodów wyniósł jedynie 2,3 procent, podczas gdy koszty działalności wzrosły aż o 33,6 procent.
Łączne koszty operacyjne portu osiągnęły niemal 36 mln zł. Szczególnie mocno wzrosły:
- koszty usług obcych – o 33,8 proc.,
- zużycie energii i materiałów – o 37,3 proc.,
- amortyzacja – o 55,4 proc.
Największą pozycję stanowiły jednak wydatki związane z personelem.
Koszty wynagrodzeń oraz składek na ubezpieczenia społeczne wyniosły blisko 19 mln zł. To więcej niż wszystkie przychody wygenerowane przez lotnisko w ciągu całego roku. Wydatki pracownicze wzrosły o 27,7 procent i stanowiły ponad 52 procent wszystkich kosztów operacyjnych spółki. Średnioroczne zatrudnienie etatowe wynosiło 120,58 etatu. Jednocześnie port korzystał z usług kolejnych 59 osób zatrudnionych na podstawie umów cywilnoprawnych lub kontraktów B2B.
W praktyce oznacza to, że około 60 procent wszystkich kosztów działalności lotniska pochłaniają wydatki związane z personelem i współpracownikami.
Lotnisko utrzymuje się dzięki właścicielom
Strata ze sprzedaży osiągnęła poziom 18,5 mln zł i była niemal dwukrotnie wyższa niż rok wcześniej. Dzięki dotacji w wysokości 3 mln zł udało się częściowo poprawić wynik operacyjny, jednak strata operacyjna i tak wyniosła około 13,6 mln zł. Wskaźnik EBITDA, pokazujący wynik działalności bez uwzględnienia amortyzacji, również był ujemny i wyniósł minus 7,4 mln zł. Ostatecznie strata brutto i netto zamknęła się kwotą 18,4 mln zł.
Dla porównania – właściciele portu tylko w 2025 roku dokapitalizowali spółkę kwotą 30 mln zł. Od 2017 roku suma dopłat przekroczyła już 121 mln zł.
Na koniec ubiegłego roku udziałowcami lotniska były:
- Polskie Porty Lotnicze – 41,39 proc.,
- Miasto Szczecin – 31,21 proc.,
- Województwo Zachodniopomorskie – 25,51 proc.,
- Gmina Goleniów – 1,89 proc.
Co więcej, już w 2026 roku Polskie Porty Lotnicze przekazały spółce kolejne 20 mln zł wsparcia.
Ambitne inwestycje za ćwierć miliarda
Pomimo słabych wyników finansowych lotnisko nie zamierza rezygnować z rozwoju. W ubiegłym roku zatwierdzono plan inwestycyjny na lata 2023–2027 o wartości 255,5 mln zł.
Zakłada on między innymi:
- wymianę systemów świetlnych pomocy nawigacyjnych,
- rozbudowę systemu kontroli bezpieczeństwa,
- rozbudowę monitoringu CCTV,
- budowę nowego terminala pasażerskiego wraz z zapleczem,
- modernizację pola manewrowego.
Pytanie brzmi jednak, czy port, który nie potrafi samodzielnie generować zysków i którego działalność od lat wymaga regularnego wsparcia publicznych właścicieli, będzie w stanie skutecznie wykorzystać tak ogromne nakłady inwestycyjne.
Jedno jest pewne. Bez dalszego finansowego wsparcia udziałowców lotnisko Szczecin-Goleniów nie byłoby dziś w stanie funkcjonować na obecnym poziomie.