Czy jedna butelka wody dziennie naprawdę ma znaczenie? Okazuje się, że tak. Gdyby tylko połowa mieszkańców Szczecina każdego dnia kupowała jedną plastikową butelkę wody, do środowiska trafiałoby około 4 ton plastiku dziennie. To właśnie dlatego lipiec – obchodzony na całym świecie jako Miesiąc Bez Plastiku – staje się dobrą okazją, by zmienić codzienne nawyki.
Szczecińskie wodociągi przekonują, że rozwiązanie jest dosłownie na wyciągnięcie ręki – wystarczy sięgnąć po wodę z kranu i korzystać z bidonu lub butelki wielokrotnego użytku.
Liczby robią wrażenie. W Szczecinie mieszka blisko 384 tysiące osób. Gdyby połowa z nich codziennie kupowała jedną półlitrową butelkę wody, oznaczałoby to zużycie około 200 tysięcy plastikowych butelek każdego dnia. To przekłada się na blisko 4 tysiące kilogramów plastiku trafiającego do obiegu w ciągu zaledwie jednej doby.
Tymczasem tworzywa sztuczne rozkładają się nawet 450 lat, a według danych organizacji zajmujących się gospodarką odpadami aż 90 procent śmieci zanieczyszczających oceany stanowią odpady plastikowe.
Argumentem jest nie tylko ekologia, ale również domowy budżet. Jak przypomina Zakład Wodociągów i Kanalizacji, 1000 litrów wody z kranu kosztuje tyle, ile w sklepie zaledwie kilka butelek wody. Różnica staje się szczególnie widoczna w okresie wakacyjnym, gdy zapotrzebowanie na wodę znacząco rośnie. W praktyce oznacza to, że regularne napełnianie bidonu wodą z kranu może przynieść realne oszczędności.
W ostatnich latach naukowcy coraz częściej badają obecność mikro- i nanoplastiku w wodzie butelkowanej. Badania wskazują, że niewielkie cząstki plastiku mogą przedostawać się do napojów między innymi z opakowań i zakrętek. To właśnie dlatego eksperci zachęcają do ograniczania jednorazowych opakowań wszędzie tam, gdzie jest to możliwe.
Skąd pochodzi woda w szczecińskich kranach?
Większość mieszkańców korzysta z wody pochodzącej z jeziora Miedwie, które jest piątym co do wielkości jeziorem w Polsce. To właśnie stamtąd pochodzi około 90 procent wody dostarczanej do Szczecina.
Zanim trafi do kranów, przechodzi wieloetapowy proces uzdatniania obejmujący m.in. ozonowanie, filtrację, sedymentację oraz dezynfekcję. Każdego dnia laboratoria kontrolują jakość wody, badając dziesiątki parametrów, a w ciągu miesiąca wykonywane są kolejne szczegółowe analizy.
W całym mieście przybywa również publicznych poidełek, dzięki którym mieszkańcy mogą bezpłatnie uzupełnić wodę do własnego bidonu lub butelki wielorazowego użytku. To wpisuje się w ideę międzynarodowej akcji „Lipiec bez plastiku”, która zachęca do ograniczania jednorazowych opakowań i pokazuje, że nawet niewielkie zmiany w codziennych przyzwyczajeniach mogą przynieść wymierne korzyści.