Na mapie Szczecina pojawia się coraz więcej kwiatomatów – samoobsługowych urządzeń, w których zamiast napojów czy przekąsek znajdziemy świeże, starannie skomponowane bukiety. Najnowszy stanął właśnie przy Rondzie Hakena.
Urządzenie działa całą dobę, a dzięki chłodzonej przestrzeni wewnątrz kwiaty zachowują świeżość nawet w upalne dni. To rozwiązanie, które pozwala mieszkańcom kupić kwiaty w dowolnym momencie – także wtedy, gdy tradycyjne kwiaciarnie są zamknięte.
Pomysłodawcy podkreślają, że to nie tylko wygoda, ale i sposób na ożywienie przestrzeni. – Chcemy, aby mieszkańcy mogli w każdej chwili sprawić radość bliskim lub sobie. Kwiaty to drobny gest, który potrafi zmienić dzień – mówi właścicielka lokalnej kwiaciarni współpracującej z automatami.
Pierwsze opinie są pozytywne – wielu szczecinian deklaruje, że skorzysta z kwiatomatu przy spontanicznych okazjach. Jednak dla części tradycyjnych kwiaciarni to także nowe wyzwanie i dodatkowa konkurencja na rynku. Jak pokaże czas, kwiatomaty mogą stać się stałym elementem miejskiego krajobrazu – albo impulsem do zmiany sposobu działania branży florystycznej.