Już w najbliższą niedzielę, 18 maja, Polacy pójdą do urn, by wybrać nowego prezydenta. Kampania wchodzi w decydującą fazę, a mieszkańcy Szczecina deklarują rekordowe zainteresowanie wyborami. Lokalne sondaże przynoszą zaskakujące wyniki – w mieście prowadzi kandydat lewicy, Adrian Zandberg.
Z przeprowadzonego przez nas badania wynika, że aż 94% ankietowanych mieszkańców Szczecina planuje wziąć udział w głosowaniu. To oznacza, że niedzielne wybory nie będą aktem obywatelskiego obowiązku, lecz świadomym wyborem dokonywanym z przekonania.
Największym zaskoczeniem są wyniki preferencji. Na prowadzeniu znajduje się Adrian Zandberg z poparciem 28,05%. Drugie miejsce zajmuje Rafał Trzaskowski (21,95%), a podium zamyka Magdalena Biejat (18,29%). Kolejne miejsca należą do Szymona Hołowni (13,41%) i Sławomira Mentzena (6,10%). Pozostali kandydaci uzyskali śladowe poparcie lub nie zostali wskazani przez żadnego z respondentów.
Sondaż wyraźnie pokazuje, że w Szczecinie to właśnie lewica i centrum walczą o największe poparcie. Wypowiedzi mieszkańców potwierdzają te tendencje.
– Głosuję na Zandberga, bo nie chcę żyć w państwie zbudowanym na hipokryzji i pustych gestach – mówi pani Monika, 34-latka z Pogodna. – To jedyny kandydat, który mówi językiem równości. Mentzen? Dla mnie to cofanie się o dekady. Kobiety głosujące na niego same proszą się o zamknięcie w kuchni.
Takie głosy są odbiciem szerszego trendu. Wśród kobiet i młodych wyborców dominują postawy progresywne – poparcie zyskują kandydaci stawiający na prawa człowieka, świeckość państwa oraz bezpieczeństwo socjalne.
Nie wszyscy są jednak zdecydowani. – Jeszcze nie wiem. Waham się. Moje poglądy są rozproszone – coś mi pasuje tu, coś tam – mówi pan Robert, mieszkaniec Szczecina. – Może zrobię test online, porównam programy. Chcę zagłosować mądrze, a nie na zasadzie „byle kogo”.
Tego typu głosy pokazują, jak ważne będą ostatnie dni kampanii. To właśnie niezdecydowani wyborcy mogą przesądzić o ostatecznym wyniku.
Choć lokalny sondaż nie oddaje pełnego obrazu sytuacji w kraju, wyraźnie wskazuje na zwrot w stronę lewicowych i centrowych wartości. Szczecin zdaje się stawiać na zmianę – konkretną i rzeczywistą, a nie tylko symboliczną.
Ostatnie dni przed wyborami są kluczowe. Kandydaci, którzy dotąd nie zdobyli większej uwagi opinii publicznej, mają ostatnią szansę, by zawalczyć o głosy.












