Już w nocy z niedzieli na poniedziałek Bartek Kubkowski podejmie swoją czwartą próbę wpław przez Bałtyk. Przed nim 170 kilometrów trasy ze Szwecji do Polski – wyzwanie, które od kilku lat rozpala wyobraźnię kibiców i środowiska sportowego.
Kubkowski podchodzi do wyprawy z pokorą i ogromnym szacunkiem dla morza. Jak podkreśla, będzie walczył do samego końca, by dotrzeć na polski brzeg i spotkać się z kibicami. – W momencie kiedy ruszę jak co roku otwieramy zbiórkę dla najdzielniejszych wojowników z Fundacji Cancer Fighters to dla mnie największa motywacja, a to dzięki Wam co roku pobijamy ten najważniejszy rekord i wierzę, że i tym razem pomożecie nam zamknąć zbiórkę dla tych wspaniałych maluchów – pisze sportowiec. Tradycyjnie, wraz z rozpoczęciem próby, ruszy internetowa zbiórka charytatywna.
To już czwarty raz, gdy pływak stawia czoła Bałtykowi. W 2022 roku jego plany pokrzyżowały prądy morskie – po 32 godzinach musiał przerwać wyprawę. Rok później sytuacja się powtórzyła, choć w wodzie spędził aż 40 godzin. Teraz zapowiada, że jest gotowy bardziej niż kiedykolwiek.
Postępy wyprawy będzie można śledzić na instagramowym profilu sportowca.












