„Kobiet o wiek się nie pyta. A może powinno się pytać? (…)”- tymi słowami rozpoczyna się zapowiedź wystawy „INtonacje. Dojrzałe oblicze piękna” Oli Medvey-Gruszki. Wernisaż odbył się w czwartkowy wieczór w Filharmonii im. Mieczysława Karłowicza w Szczecinie. Ekspozycja będzie dostępna w godzinach otwarcia Galerii Poziom 4. od 8 marca, Dnia Kobiet do 6 kwietnia 2025 roku.
Jest to druga odsłona projektu „INtonacje”. Punktem wyjścia do pierwszej jego edycji były pojęcia bliskości i relacji. Tym razem Ola Medvey-Gruszka zwraca uwagę na to, jak ważne jest poczucie własnej wartości. Jego dobra kondycja może działać na człowieka budująco, a jego brak – destrukcyjnie, prowadząc do fobii społecznych, czy nawet depresji. Ola Medvey-Gruszka zaprosiła do inicjatywy 25 kobiet, osoby, które zaciekawiły fotografkę swoimi historiami. Są wśród nich między innymi Beata Niedziela z Koszalina, Maria Dąbrowska i Beata Zygorlicka, Ewa Bernaś, czy Justyna Hof. Co łączy wszystkie bohaterki tegorocznych INtonacji?
– Zamysłem projektu jest to, żeby starsze kobiety udowodniły tym młodszym, że wiek to nie jest nic złego i panie w pewnym wieku też nie znikają. Wręcz mogą się podzielić radą, bardziej otwartym umysłem. Pokazują, że dojrzałość i wiek, to jest siła. To coś, co pozwala nam rozwinąć skrzydła w życiu prywatnym i zawodowym – opowiada artystka.
– Oczywiście, zawsze mówimy, że zdrowie jest podstawą, bo wiadomo, że możemy porównywać indywidualne sytuacje, gdzie są skrajne problemy zdrowotne. Tego nie wykluczamy, ale skupiamy się na psychologicznym dobrostanie – dodaje.
– Kobiet o wiek się nie pyta. A może powinno się zacząć? Dojrzałość to przywilej. Dojrzałość to setki historii wertowanych latami. Dojrzałość to ciało jak mapa wspomnień. Dojrzałość to życie. Ta wystawa to manifest. Dostojnego piękna, które łączy wszystkie bohaterki tych zdjęć. Każda zupełnie inna, ale każda tak samo intrygująca. Choć fotografia to spojrzenie, to twarze tych kobiet snują opowieści bez słów. Siwe włosy zamieniają się w płynne srebro, a zmarszczki to origami emocji. Portrety rzucają wyzwanie współczesnym kanonom, a na scenę wchodzi doświadczenie – tymi słowami zapowiadającymi wystawę rozpoczęła wernisaż jedna z bohaterek ekspozycji Maria Dąbrowska, która jest aktorką Teatru Współczesnego w Szczecinie.
Gości powitała również konferansjerka oraz zastępczyni dyrektora Filharmonii im. Mieczysława Karłowicza w Szczecinie Magdalena Wilento. Goście mieli również okazję zobaczyć film zrealizowany przez Blooming Studio.
Dojrzałość może być definiowana na różne sposoby. Bohaterki wystawy również ją definiowały. Na przykład Babcia Basia uważa, że jest dla niej świadomością, że nie wszystko musi, nie wszędzie musi być i nie każdemu musi się tłumaczyć. Dla Krystyny Treder dojrzałość jest akceptacją tego, że nie wszystko pójdzie po jej myśli, umiejętnością znalezienia w tym czegoś dobrego, procesem, w którym rozumie, że czasem najlepszą odpowiedzią na chaos jest głęboki oddech. Dla adwokat Grażyny Wódkiewicz jest mądrością życiową i bogactwem przeżyć, pozwalającymi zrozumieć świat w jego różnorodności oraz wolnością, niezależnością, radością codzienną z możliwością dalszej pracy. Jest także dla niej dystansem do siebie i spraw mało ważnych oraz docenianiem szczęśliwych chwil.
– Nie przejmowanie się tym, co inni myślą i mówią na mój temat… – tak dookreśliła dojrzałość dziennikarka Aneta Dolega. Goście stojąc przed każdym z dwudziestu pięciu zdjęć, mogli również poznać spojrzenie na dojrzałość ich bohaterek.
– Nie ukrywam, że takim małym marzeniem byłoby wpisanie „INtonacji” w kalendarz kulturalny Szczecina. Tym bardziej, że naprawdę zależałoby nam, żeby przy okazji takiej inicjatywy fotograficznej, która łączy też i film, i sztuki wizualne, poruszać zagadnienia, które dotykają nas współcześnie. Nie zawsze mamy czas o nich pomyśleć, zatrzymać się, wypowiedzieć się o nich, a co dopiero je dostrzec.
Wśród osób współpracujących przy projekcie razem z Olą Medvey-Gruszką były również między innymi: wizażystki Agnieszka Ogrodniczak i Karolina Kuklińska, Anna Treder, która koordynowała projekt, Blooming Studio, zajmujący się realizacją i fotografka Agnieszka Szkabar.




















