Rozpoczęła się faza play-off Orlen Basket Ligi, a już w ćwierćfinale doszło do wyjątkowo ciekawego starcia. King Wilki Morskie Szczecin, ubiegłoroczni wicemistrzowie Polski, mierzą się z obecnym czempionem – Treflem Sopot. To oznacza, że jedna z drużyn, które w poprzednim sezonie walczyły w finale, w tym roku nie sięgnie nawet po medal.
Początek pierwszego meczu należał do gospodarzy. Trefl szybko objął prowadzenie 7:0, ale szczecinianie odpowiedzieli ośmiopunktową serią, przejmując inicjatywę. Pierwsza kwarta padła łupem Wilków Morskich, którzy prowadzili 30:26.
W drugiej odsłonie King długo utrzymywał przewagę, jednak końcówka należała do koszykarzy z Sopotu. To oni lepiej rozegrali ostatnie akcje tej części spotkania i wygrali kwartę 22:16. Na przerwę schodzili z prowadzeniem 48:46.
Trzecia kwarta przyniosła wiele emocji – prowadzenie często przechodziło z rąk do rąk, a żadna z drużyn nie potrafiła na długo przejąć kontroli nad grą. W końcówce ponownie lepiej zaprezentowali się gospodarze. Trefl wygrał tę część meczu 18:17 i przed decydującą kwartą prowadził 66:63.
Ostatnia odsłona pojedynku na korzyść Trefla – gospodarze najpierw rzucili za 3 punkty, a potem złapali Kinga na faulu w ataku. Trefl zaczynał dominować, a szczecinianie mieli duże problemy ze skutecznością. Wilki się jednak nie poddają i przyzwyczaili już swoich kibiców do tego, że walczą do ostatnich sekund. King odrobił straty i w końcówce spotkania po rzutach Novaka i Dziewy wyszli na prowadzenie 83:82. I wtedy przyszła świetna akcja w defensywie, Trefl nie oddał celnego rzutu, a po chwili faulował – Woodard na 10 sekund przed końcem meczu trafił tylko jeden rzut osobisty, a chwilę potem gospodarze rzucili za 3 punkty i na 2.8 sekundy przed końcową syreną, Trefl prowadził 85:84.King w ostatniej akcji nie zakończył nawet rzutem i ostatecznie sopocianie wygrali pojedynek – w serii do 3 zwycięstw Trefl Sopot prowadzi 1:0. Kolejny mecz już w piątek!












