Home Polityka Kampery za milion złotych. Urząd Marszałkowski w Szczecinie znowu ma problem z przejrzystością?
Polityka

Kampery za milion złotych. Urząd Marszałkowski w Szczecinie znowu ma problem z przejrzystością?

683
kampery za milion złotych. urząd marszałkowski w szczecinie znowu ma problem z przejrzystością?

Dwa nowoczesne kampery, łączny koszt blisko miliona złotych, zakupione przez Urząd Marszałkowski Województwa Zachodniopomorskiego — to nie żart, lecz element projektu „Pomorze Zachodnie – Ster na innowacje”. Jak wynika z naszych informacji, pojazdy mają służyć jako Mobilne Centra Promocyjno-Informacyjne, czyli swoiste biura na kółkach, które odwiedzają gminy i miasta regionu. Sęk w tym, że coraz częściej da się słyszeć, że pojazdy wykorzystywane są niekoniecznie w celach służbowych, natomiast Urząd Marszałkowski nie chce udostępnić nam rejestru korzystania z kamperów.

Brzmi innowacyjnie? Na papierze – być może. W praktyce jednak pojawia się pytanie: czy zakup dwóch kamperów był rzeczywiście potrzebny.

– Pierwszy kamper został zakupiony w lipcu roku 2023 za kwotę 446 000 zł, drugi kamper został zakupiony w grudniu 2023 roku za kwotę 597 681,60 zł. Kampery zostały zakupione jako Mobilne Centrum Promocyjno-Informacyjne, ich zadaniem jest ułatwienie dostępu do informacji przedsiębiorcom z całego województwa – informuje nas biuro prasowe Zachodniopomorskiego Urzędu Marszałkowskiego.

Urząd tłumaczy, że pojazdy służą do promowania oferty dla przedsiębiorców, a trasy ustalane są przez Gabinet Marszałka. W 2023 i 2024 roku kampery odwiedziły m.in. Dziwnów, Myślibórz, Kołobrzeg i Darłowo. Towarzyszyli im urzędnicy prowadzący mobilne punkty informacji o funduszach europejskich.

– W roku 2023 kamper z pracownikami UMWZ na pokładzie, jako Mobilne Centrum Informacji był m.in. w takich miejscowościach jak: Golczewo, Czaplinek, Police, Trzebież, Nowe Warpno, Trzebiatów, Mrzeżyno, Niechorze, Kamień Pomorski, Dziwnówek, Dziwnów, Gryfino, Pyrzyce, Myślibórz, Darłowo, Sławno, Malechowo, Bobolice, Biały Bór czy Szczecinek. W roku 2024 odwiedził 19 miejscowości m.in. Szczecinek, Białogard, Kołobrzeg, Czaplinek, Świdwin, Drawsko (…). Mobilne stoisko to nowy kanał komunikacji, umożliwiający z jeszcze większym powodzeniem dotarcie z ofertą do podmiotów (szczególnie skupiając się na mikro, małych i średnich przedsiębiorcach) z terenów, gdzie utrudniony jest dostęp do wszechstronnej informacji. Wykorzystując pojazd dążymy do wykreowania jeszcze bardziej sprzyjającego otoczenia dla potencjalnych beneficjentów i odbiorców dedykowanego wachlarza propozycji, a dotarcie z ofertą wykwalifikowanej kadry w sposób bezpośredni, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom odbiorców projektu. Mobilne centrum pomaga zrealizować monitoring stanu lokalnej gospodarki, przyczyniając się do jeszcze skuteczniejszego aktualizowania strategii rozwoju gospodarczego województwa – informuje nas biuro prasowe marszałka województwa.

Jednak gdy redakcja poprosiła o ewidencję tras i wykorzystania pojazdów, urząd odpowiedział:

– Ewidencja jest wewnętrznym dokumentem Urzędu.

I tu właśnie zaczyna się problem. W instytucji, która powinna świecić przykładem jawności, brak dostępu do podstawowych danych o wydatkowaniu publicznych pieniędzy budzi poważne wątpliwości. Skoro kampery zakupiono ze środków unijnych, czyli pieniędzy publicznych, społeczeństwo ma prawo wiedzieć, kto, kiedy i w jakim celu z nich korzystał.
Czy urzędnicy maja cos do ukrycia? Tego wykluczyć nie można. Już wcześniej pojawiały się informacje o tym, że przynajmniej jeden z kamperów pojawiał się na Poland Rock, i bynajmniej nie w celach „urzędowych”, wówczas z pojazdu miał korzystać jeden prominentnych urzędników Urzędu Marszałkowskiego.

Brak udostępniania rejestru wyjazdów i rozliczeń, brak przejrzystych danych o wykorzystaniu sprzętu i zasłanianie się „wewnętrzną dokumentacją” nie stawia Urzędu Marszałkowskiego w roli instytucji jawności, a raczej tej, która ma coś do ukrycia. W czasach, gdy zaufanie obywateli do władzy buduje się poprzez otwartość, taka postawa wydaje się co najmniej niefortunna.

Nie jest to zresztą odosobniony przypadek w polskich samorządach. W innych regionach równie spektakularne zakupy – jak jachty, luksusowe samochody służbowe czy sprzęt, który po kilku miesiącach trafił do magazynu – kończyły się medialnymi burzami. Pod koniec 2024 roku w województwie kujawsko-pomorskim wybuchła afera, gdy wyszło na jaw, że urząd wyda 12 mln złotych na luksusowy jacht. Jednostka z założenia miała służyć jako „Szkoła pod żaglami” m.in. dla młodzieży z niepełnosprawnościami z całego regionu. Ale pomysł wzbudził ogromne kontrowersje, bo marszałek tak dużego zakupu nawet nie skonsultował.

Powiązane artykuły

mieczyslaw-sawaryn burmistrz gryfina pge
Polityka

Wiedział. Podpisał. Protestuje. Historia Mieczysława Sawaryna i Elektrowni Dolna Odra

Zasiadał w Radzie Nadzorczej PGE, podpisując uchwałę, która zapowiadała koniec węglowych bloków...

szpital - rada nadzorcza
Polityka

Kto naprawdę będzie pilnował szpitali? Nowa rada nadzorcza wygląda jak polityczna ustawka

Powołanie Rady Nadzorczej do spółki Szpitale Zachodniopomorskie powinno być sygnałem porządkowania systemu ochrony zdrowia...

lukasz tyszler radny
Polityka

Czy marszałek złamał prawo? Spór o zwolnienie radnego Tyszlera dzieli Koalicję

Decyzja o odwołaniu Łukasza Tyszlera ze stanowiska dyrektora szpitala w Zdrojach przenosi...

nowa siła na scenie politycznej startuje ze szczecina. „dość sporów, czas na konkret”
Polityka

Nowa siła na scenie politycznej startuje ze Szczecina. „Dość sporów, czas na konkret”

Na Jasnych Błoniach padły słowa, które mogą zwiastować nowy rozdział w polskiej...