Aspirant Karol Szkudlarek, kierownik Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie, podróżował z rodziną, gdy zauważył samochód jadący w sposób, który mógł doprowadzić do tragedii. Kierowca samochodu marki KIA poruszał się lewą stroną jezdni, zmuszając innych kierujących do gwałtownego hamowania i zjeżdżania na pobocze.
Policjant szybko zorientował się, że sytuacja jest poważna. Gdy kierujący zjechał na parking przy jednym z dyskontów, aspirant Szkudlarek pojechał za nim i swoim samochodem uniemożliwił mu dalszą jazdę. Po podejściu do samochodu wyczuł od mężczyzny silną woń alkoholu. 72-latek miał także wyraźne problemy z mówieniem.
Funkcjonariusz przedstawił się, zabezpieczył samochód i zabrał kierowcy kluczyki. Jednocześnie wezwał na miejsce policjantów pełniących służbę, którym następnie przekazał mężczyznę. Badanie alkomatem potwierdziło przypuszczenia. 72-letni mieszkaniec Szczecina miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu. Za prowadzenie samochodu w takim stanie odpowie przed sądem.
To kolejna sytuacja, w której aspirant Szkudlarek zareagował na zagrożenie, mimo że nie był wówczas na służbie. W maju, również w Szczecinie, zatrzymał mężczyznę podejrzanego o usiłowanie zabójstwa. Udzielił też pomocy kobiecie ranionej nożem.