Home Polityka Jawność niewygodna dla władzy? To wygląda na ochronę układu personalnego Urzędu Marszałkowskiego
Polityka

Jawność niewygodna dla władzy? To wygląda na ochronę układu personalnego Urzędu Marszałkowskiego

363
urząd marszałkowski

Po publikacji „Zachodniopomorski Urząd Marszałkowski – tu kontakt z urzędnikiem to sport ekstremalny” dotyczącej odmowy ujawnienia kontaktów i struktury kadrowej Urzędu Marszałkowskiego Województwa Zachodniopomorskiego do redakcji regularnie zgłaszają się czytelnicy. Tym razem jednak nie chodzi już tylko o utrudniony kontakt z urzędnikami. Coraz częściej pojawia się pytanie znacznie poważniejsze: czy brak jawności służy ukrywaniu politycznego charakteru zatrudnienia w urzędzie?

Z napływających sygnałów wyłania się obraz instytucji, która dla części lokalnych działaczy politycznych staje się bezpiecznym miejscem zatrudnienia. Wskazywane są nazwiska osób aktywnych publicznie, radnych i działaczy związanych z Koalicją Obywatelską, którzy – obok działalności politycznej – znajdują zatrudnienie w strukturach Urzędu Marszałkowskiego, i nie zawsze zgodnie ze swoimi kompetencjami.

Nie jest naszym zadaniem ocenianie kwalifikacji konkretnych osób. Problem polega na czymś innym: brak jawnej informacji o strukturze kadrowej uniemożliwia społeczną weryfikację, czy zatrudnienie odbywa się w trybie konkurencyjnym, transparentnym i opartym na kompetencjach.

Brak jawności jako tarcza ochronna

W normalnie funkcjonującej administracji publicznej lista pracowników, ich stanowiska i zakresy odpowiedzialności są dostępne publicznie. To podstawowy mechanizm kontroli społecznej. W Zachodniopomorskim Urzędzie Marszałkowskim ten mechanizm został jednak wyłączony.

Odmowa udostępnienia służbowych numerów telefonów i adresów e-mail – uzasadniana „cyberbezpieczeństwem” – ma bardzo konkretny skutek polityczny: utrudnia identyfikację osób decyzyjnych i rozmywa odpowiedzialność. Gdy nie wiadomo, kto pracuje w danym departamencie i kto odpowiada za konkretne decyzje, znika możliwość zadawania niewygodnych pytań.

Partyjność zamiast przejrzystości? W tym kontekście coraz częściej pada pytanie, czy brak jawności nie jest świadomą strategią. Strategią, która chroni przed pytaniami o tryb zatrudnienia, ogranicza dostęp do informacji o powiązaniach personalnych, minimalizuje ryzyko wykazania, że urząd pełni rolę etatowni dla politycznych kolegów, a nie neutralnej administracji.

To nie są zarzuty, lecz konsekwencje braku przejrzystości. Gdy urząd odmawia podstawowych informacji, sam generuje podejrzenia.

Zachodniopomorski Urząd Marszałkowski – tu kontakt z urzędnikiem to sport ekstremalny

Prawo do informacji to prawo do kontroli władzy

Kto pracuje w Urzędzie Marszałkowskim? To  m.in. Mateusz Gieryga, radny Miasta Szczecin, Tomasz Banach – radny Gminy Goleniów, który próbował wygrać wybory na burmistrza Goleniowa, nie udało się, ale znalazł angaż w Urzędzie Marszałkowskim, pracuje tam również Robert Betyna, radny Powiatu Pyrzyckiego. Ale tego na oficjalnej stornie Zachodniopomorskiego Urzędu Marszałkowskiego nie zobaczymy. Dlaczego?

Zgodnie z konstytucyjną zasadą jawności życia publicznego obywatele mają prawo wiedzieć, kto w ich imieniu wykonuje zadania publiczne i na jakich zasadach. Dotyczy to w szczególności instytucji finansowanych z pieniędzy publicznych, takich jak urząd marszałkowski.

Ukrywanie danych kadrowych pod pretekstem „narzędzi pracy” oznacza w praktyce ograniczenie prawa do kontroli władzy wykonawczej. A to już nie jest problem techniczny ani organizacyjny – to problem ustrojowy.

Im dłużej urząd odmawia jawności, tym mocniej utrwala się wrażenie, że nie chodzi o ochronę pracowników, lecz o ochronę układu personalnego. Układu, który bez przejrzystości nie podlega żadnej realnej ocenie społecznej.

Pytanie, które dziś mieszkańcy mogą sobie zadawać, brzmi jasno: czy Urząd Marszałkowski jest instytucją publiczną, czy politycznym zapleczem dla swoich? I czy odmowa udostępnienia informacji nie jest próbą zamknięcia tego tematu zanim padną konkretne nazwiska i liczby?

Jedno jest pewne: brak jawności nigdy nie działa na korzyść władzy. Zawsze działa przeciwko zaufaniu. A administracja, która boi się jawności, sama wystawia sobie najgorsze świadectwo.

 

Powiązane artykuły

adam rudawski zachodniopomorski urząd wojewódzki
Polityka

Adam Rudawski w zarządzie Polski 2050. Wojewoda zachodniopomorski w ścisłym kierownictwie partii

Nowa przewodnicząca Polski 2050, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, zaczęła kompletować ścisłe kierownictwo swojego ugrupowania. Wśród...

przyszła zagłosować – nie zdążyła. 97-latka zmarła w lokalu wyborczym
Polityka

W Kołbaskowie odebrano głosy Rafałowi Trzaskowskiemu. Pomyłka z konsekwencjami karnymi

W Kołbaskowie doszło do poważnych nieprawidłowości podczas liczenia głosów w drugiej turze...

korki miasto samochody
Polityka

Strefa Czystego Transportu pod lupą. Dziś protest: „Nie spotkałem jeszcze nikogo, kto uważałby tę inicjatywę za sensowną w realiach Szczecina”

W niedzielę, 28 grudnia, ulicami Szczecina przejedzie kolumna samochodów i motocykli. Wydarzenie...

sejm
Polityka

Posłanka z Pomorza Zachodniego w jednej „drużynie” z Mateuszem Morawieckim. Magdalena Filiks i jej sejmowe milczenie

Polski Sejm liczy 460 posłów, a jednym z podstawowych mierników ich aktywności...