Świąteczna atmosfera w Szczecinie nie wszystkim udzieliła się jednakowo. Najnowsza i największa miejska choinka – mierząca ponad 16 metrów i ozdobiona 37 tysiącami punktów świetlnych – została ograbiona z części dekoracji zaledwie kilkadziesiąt godzin po ustawieniu. O sprawie powiadomiono policję, a miasto nie kryje rozczarowania.
Choinka, która w weekend pojawiła się przed Urzędem Miasta, szybko stała się świąteczną wizytówką Szczecina. Jej ozdoby – złote i czerwone bombki, piernikowe iluminacje oraz charakterystyczne czerwono-białe „cukrowe laski” – robiły ogromne wrażenie na mieszkańcach.
Te ostatnie przypadły do gustu również mężczyźnie, który w nocy z niedzieli na poniedziałek postanowił… zabrać je ze sobą. Ukradł kilka zawieszek, a kolejne zniszczył, próbując je zerwać.
Kradzież dekoracji to najpoważniejszy, ale nie jedyny problem, z jakim zmierzyła się nowa miejska ozdoba. Uszkodzona została również platforma, na której stoi choinka.
– Szanujmy wspólną własność. Drzewko ma służyć wiele lat, a sadzanie dzieci na platformie, bieganie po niej czy inne zabawy to nie jest zbyt dobry pomysł – podsumowuje Piotr Krzystek, prezydent Szczecina.
Choinka na lata – o ile przetrwa wandali
Nowa miejska choinka zajęła miejsce wysłużonej, 18-letniej konstrukcji, która ze względu na stan techniczny musiała zostać wycofana. Tegoroczna jest nie tylko większa, ale też bogatsza w dekoracje – od bombek, przez piernikowe iluminacje, po czerwono-białe zawieszki, które stały się obiektem nocnej kradzieży.












