Dwaj młodzi graficiarze, którzy oszpecili wagon tramwajowy „siódemki”, poniosą konsekwencje swojego czynu. Po pół roku od dewastacji, sąd wydał wyrok. Co ich czeka? Sześć miesięcy ograniczenia wolności, prace społeczne, 2000 zł odszkodowania oraz publiczne przeprosiny!
6 czerwca 2024 roku dwóch młodzieńców postanowiło „ozdobić” wnętrze jednego z wagonów „siódemki”. Czarne, trudno-ścieralne pisaki w ich rękach zamieniły przestrzeń tramwajową w prawdziwe pole do popisu – ozdobili ściany, sufit, szyby, półkę, a nawet podłogę! Na koniec zrobili sobie zdjęcie z pamiątkową pracą.
Sprawcy nie zdawali sobie wtedy sprawy, że ich chwila zabawy przerodzi się w prawdziwą sprawę sądową. Tramwaje Szczecińskie, które oszacowały straty na 2000 zł, szybko przekazały sprawę policji. Choć początkowo śledztwo zostało umorzone, to po opublikowaniu w mediach zanonimizowanego nagrania z monitoringu, młodzieńcy nie wytrzymali i zgłosili się na policję sami!
Młodzi wandale zostali ukarani sześcioma miesiącami ograniczenia wolności, które będą musieli odbywać wykonując prace społeczne pod nadzorem kuratora. Ponadto, obaj muszą zapłacić 2000 zł na rzecz Tramwajów Szczecińskich oraz wysłać publiczne przeprosiny, które już nadesłali.
Co pisali w przeprosinach? „Działania nasze są absolutnie nieakceptowalne i nie mają żadnego usprawiedliwienia. (…) przepraszamy (…) i obiecujemy, że się to więcej nie powtórzy” – napisali w liście do Tramwajów Szczecińskich.
Sądowy wyrok jest jasnym sygnałem, że wandalizm nie zostanie tolerowany, a sprawcy poniosą odpowiedzialność za swoje czyny. Ciekawe, czy ta sprawa będzie przestrogą dla innych, którzy myślą, że mogą sobie pozwolić na takie zniszczenie mienia publicznego.












