Home Felietony  Gdzie jest wasz bunt?
Felietony 

Gdzie jest wasz bunt?

173
gdzie jest wasz bunt?

Patrzę dziś na świat z perspektywy człowieka, który swoje rewolucje już przeżył. Nie pytam z wyrzutem, raczej z niepokojem: co stało się z ambicją zmiany i pragnieniem, by jutro było inne niż dziś?

Moje pokolenie wchodziło w dorosłość z głębokim przekonaniem, że świat nie jest dany raz na zawsze i że naszym obowiązkiem jest go poprawiać. Wierzyliśmy, że jutro powinno być lepsze – bardziej sprawiedliwe, nowocześniejsze, bardziej nasze. Kiedy uchyliły się drzwi Zachodu, chcieliśmy jednocześnie zostać i wyjechać: zmieniać rzeczywistość tu, na miejscu, ale też sprawdzić się tam, gdzie wcześniej wolno było tylko patrzeć przez szybę. To było pragnienie doświadczenia, aspiracji, przekraczania własnych ograniczeń. Kolejna generacja – ta, która dojrzewała w latach dziewięćdziesiątych i na początku nowego wieku – myślała bardzo podobnie. Razem wywieraliśmy presję na starszych, chcieliśmy przejmować stery, narzucać własny porządek, realizować marzenia, które rodziły się już w zupełnie innych warunkach kulturowych i ekonomicznych.

Bunt był wtedy czymś naturalnym. Był obecny w muzyce, w modzie, w języku ulicy, ale też w napięciu społecznym, w aspiracjach ekonomicznych, w marzeniu o nowych technologiach. Najpierw symbolem zmiany był silnik i przemysł, później komputer, Internet, pierwsze cyfrowe narzędzia, które otwierały świat. Chcieliśmy więcej, szybciej, inaczej. Ta potrzeba pchania rzeczy do przodu była paliwem rozwoju – chaotycznym, czasem naiwnym, ale żywym i autentycznym.

Dziś rozglądam się wokół siebie i nie widzę tego żaru. Nie czuję napięcia, które mówi: „teraz nasza kolej”. Nie widzę determinacji, by przesunąć starszych na boczny tor, by powiedzieć im: „zrobiliście swoje, teraz my”. Nie domagam się rewolucji dla samej rewolucji. Zadaję raczej proste, może niewygodne pytanie: gdzie są wasze ambicje? Gdzie jest gotowość, by się sprzeciwić, postawić nowe warunki, zanegować zastany porządek – nawet jeśli nie macie jeszcze gotowej odpowiedzi? Tym bardziej że w obszarze technologii, informatyki, sztucznej inteligencji czy narzędzi cyfrowych nie macie nad nami przewagi, która byłaby oczywista i miażdżąca. Uczyliśmy się razem z wami.

Życie w Szczecinie i kontakt z lokalnym rynkiem pracy nie podpowiadają mi, że nadchodzi nowa fala. Być może ci najbardziej ambitni omijali nas szerokim łukiem i pojechali po swoje do Warszawy, Berlina, Londynu czy Ameryki. Być może to tam rozgrywają się ich historie. A jeśli tak nie jest? Jeśli okaże się, że to my – ludzie po siedemdziesiątce – mamy jeszcze raz wymyślić świat jutra, zbuntować się przeciw własnym wizjom i wygenerować nowe impulsy? Czy naprawdę taka ma być nasza rola: ostatni raz zapalać światło, zanim wyjdziemy?

To nie jest lament starego człowieka, który narzeka, bo młodość już minęła. Nie chcę też wszystkiego tłumaczyć demografią, statystyką czy niekorzystnymi trendami. Patrzę raczej na tych nielicznych, którym mimo wszystko się chce. Macie więcej przestrzeni niż my mieliśmy, więcej narzędzi, więcej otwartych drzwi. Macie miasto, które realnie daje możliwości. Weźcie dzień wolnego. Idźcie na wydziały ZUT i PUM, zajrzyjcie do stoczni i firm wokół niej, przejdźcie się po przystaniach jachtowych. Zobaczcie, jak wiele już powstało – i spróbujcie to wszystko zakwestionować własnym spojrzeniem.

Nie kopiujcie. Podważajcie. Wypłyńcie z nowymi ideami, nowymi impulsami, nowym językiem ambicji. Zawalczcie o swoje. Spotkajmy się na wolnym rynku, w sporze, w uczciwej rywalizacji. Tego właśnie mi brakuje – tego boju, który oznacza, że komuś naprawdę zależy. My kiedyś odejdziemy. Nie zostańcie wtedy z pustką, która nie będzie już czyjąś winą, tylko waszym własnym zaniedbaniem.

Ja sam nigdzie się nie wybieram, nie czekam, tylko robię swoje i patrzę na was. Zdążycie do połowy wieku?

Powiązane artykuły

pikantnie, katastroficznie, knajpianie?
Felietony 

Pikantnie, katastroficznie, knajpianie?

Jak poznawać nieznany Szczecin? Istnieje wiele tras. Ale można dorzucić kilka nowych?...

gawłowski kolej
Felietony 

Jak przewieźć pół Europy w jednym zdaniu? Stanisław Gawłowski to zrobił

Senator KO, Stanisław Gawłowski, ogłosił z dumą: „Z kolejowych przewozów pasażerskich w 2025 skorzystało...

kosmodrom dla zachodniopomorskiego!
Felietony 

Kosmodrom dla Zachodniopomorskiego!

Jeden z polskich portali informacyjnych podał niezwykła informację. W Ustce – położonej...

ucho od śledzia?
Felietony 

Ucho od śledzia?

Na jednym z portali społecznościowych pojawił się bardzo trafny wpis prezentujący trzy...