Przed zawodnikami Futsalu Szczecin kolejny ważny ligowy sprawdzian. W najbliższej kolejce szczecińska drużyna zmierzy się na wyjeździe z Dragon Bojano. Historia spotkań obu zespołów pokazuje, że ten rywal potrafi sprawić wiele problemów.
Jesienny mecz w Szczecinie zakończył się remisem, ale jego końcówka była niezwykle emocjonująca. Goście z Bojano doprowadzili do wyrównania zaledwie siedem sekund przed końcową syreną, odbierając gospodarzom zwycięstwo w ostatniej chwili. Takie scenariusze w rywalizacji obu drużyn nie są niczym nowym.
Zespoły spotykają się regularnie od sześciu sezonów, a ich pojedynki często miały duże znaczenie dla układu tabeli. Jednym z najważniejszych był mecz z poprzedniego sezonu rozegrany w ostatniej kolejce. Wtedy Szczecinianie po niezwykle zaciętym spotkaniu wygrali, zdobywając trzy kluczowe punkty, które dały im przewagę nad drużyną z Łowicza i ostatecznie zapewniły pozostanie na zapleczu Ekstraklasy.
Choć sytuacja w tabeli jest dla szczecińskiego zespołu komfortowa, drużyna pojedzie do Bojano w osłabionym składzie. Największym osłabieniem będzie brak najlepszego strzelca zespołu, Tarasa Voroniuka, który musi pauzować za czwartą żółtą kartkę. Na parkiecie nie pojawi się także Sasza Yacenko, który doznał poważnej kontuzji w ostatnim spotkaniu.
Trener zespołu Roman Smirnov nie ukrywa, że spotkanie zapowiada się wymagająco.
– To nie będzie łatwy pojedynek. Zagramy w niedzielę, a potem czeka nas świąteczna przerwa. To dobrze, bo zawodnicy mają już mocno w kościach obecny sezon – podkreśla szkoleniowiec.
Wyjazd będzie więc dla Szczecinian ostatnim ligowym sprawdzianem przed krótką przerwą i okazją, by mimo problemów kadrowych dopisać kolejne punkty do swojego dorobku.