Home Felietony  Flecista, metal czy disco polo?
Felietony 

Flecista, metal czy disco polo?

216
flecista, metal czy disco polo?

Niewykluczone, że w stolicy Pomorza Zachodniego zorganizowany zostanie niedługo kolejny głośny konkurs lub przetarg. Bo sytuacja wymaga szybkich i skutecznych rozwiązań. Zamiast sprawdzonych metod potrzeba czegoś nowego. 

Mieliśmy w Szczecinie ostatnio kilka głośnych konkursów np. na nową siedzibę Teatru Współczesnego. Ale kilka dni temu okazało się, że będzie chyba potrzebna kolejna taka procedura. Bo inaczej sytuacja wymknie z się spod kontroli. Trzeba działać szybko, skutecznie i chyba niestandardowo, może wbrew opiniom specjalistów, ekspertów, stosowanym środkom, przyjętym wzorcom, Wielu pewnie ciągle pamięta tekst wielkiego przeboju zespołu Maanam. „Szumi, szura i szeleści/Oddech szczura ściany pieści/I podnosi w górę Ziemię/Szczurze plemię, szczurze plemię/ Nogi, nogi, setki nóg tupią, tupią, tup, tup, tup/Nogi, nogi, setki nóg tupią, tup, tup” – śpiewała Kora. A czy ktoś jeszcze pamięta „Flecistę z Hameln” i wydarzenia, do których miało dojść 26 czerwca 1284 w tym dolnosaksońskim mieście? Pewnie niektórym coś tam się kołacze w głowie. I jeszcze jedno – według nieoficjalnych informacji w Szczecinie zostanie ogłoszony wielki, międzynarodowy konkurs dla muzyków reprezentujących wszelkie dostępne gatunki. Choć najbardziej preferowani mają ci, którzy zajmują się norweskim black metalem lub amerykańskim death metalem, współczesną muzykę symfoniczną oraz disco polo. Cóż może łączyć te wszystkie elementy? Jedno – pewne uszkodzenie, jezdni do którego doszło kilka dni temu na ulicy Emilii Plater w Szczecinie. A zwłaszcza jego „spirytus movens”.

Ci, co śledzą lokalne serwisy informacyjne wiedzą. Ci, którzy ich unikają, właśnie się dowiedzą. Nagle trzeba było zamknąć część tej przebudowywanej ulicy, bo uszkodzona została część jezdni, na której ruch był utrzymywany. Nawierzchnia była podmyta. Trzeba było szybko ustalić przyczynę awarii. I fachowcy z Zakładu Wodociągów i Kanalizacji szybko ją ustalili. Otóż nie powstała ona np. z zużycia rur kanalizacyjnych, czy wad konstrukcyjnych. Głównym winowajcą okazały się …szczury! 

– Gryzonie stworzyły w tej okolicy rozbudowaną sieć gniazd i tuneli. Ponadto zwierzęta wygryzły uszczelki na połączeniach rur. Zdjęcie wierzchniej warstwy drogi ujawniło rozpulchniony grunt, który był już mocno osłabiony przez szczurze korytarze. To gwałtownie przyspieszyło proces wymywania ziemi i doprowadziło do powstania widocznego zapadliska. Musimy mieć absolutną pewność, że w sąsiednich sekcjach kanalizacji ogólnospławnej nie występują podobne uszkodzenia spowodowane przez gryzonie – poinformował ZWiK.

Ruch na ulicy Emilii Plater miał zostać szybko wznowiony. Ale czy to rozwiązuje problem? Bo może on występować nie tylko na tej ulicy i nie tylko w tej części miasta. Bo jak dobrze wiemy szczury były, są i będą. W całym mieście i okazuje się, że nie tylko np. w śmietnikach i piwnicach. Kryją się również w podziemiach Szczecina. Dlatego potrzeba nowych rozwiązań, aby z nimi skutecznie walczyć. Może trzeba wrócić do historii? I tu pojawia się wspomniany wcześniej „Flecista z Hameln”, zwany także „Szczurołapem z Hameln”(niem. Der Rattenfänger von Hameln). Według legendy w 1284 roku to niemieckie miasto nawiedziła plaga szczurów. Mieszkańcy nie mogąc sami sobie z nią poradzić, wynajęli szczurołapa. Ale nie takiego zwykłego, który z kijem i workiem biegał po mieście tłukąc gryzonie gdzie popadnie. To był wybitny specjalista w swoim fachu, a poza tym człowiek wielu talentów m.in. muzycznego. Za pomocą melodii płynących z cudownego fletu wywabił szczury, które następnie utopiły się w Wezerze. Szczurołap wykonał swoje zadanie. Ale jak to często bywa w życiu druga strona, czyli mieszkańcy nie chcieli wywiązać się ze swoich zobowiązań oraz zawartej umowy. Gdy odmówiono mu obiecanej zapłaty wnerwiony szczurołap dźwiękami cudownego fletu wyprowadził z Hameln wszystkie dzieci nie wiadomo gdzie.  

Jak widać, historia – nauczycielka życia, podsuwa nam pewne rozwiązania na walkę ze szczurami, przed którą nie uciekniemy. Zdolnych muzyków w Polsce i na świecie nie brakuje. Wielu przymiera głodem nie mogąc znaleźć zatrudnienia. A w szczecińskim przypadku potrzeba jednego człowieka, który posiada takie zdolności i odpowiedni instrument. Nie musi to być flet. Może to być coś innego . Ważne, żeby był skuteczny. I wcale nie musi to być działanie jednorazowe. Tylko przewidziane na pewien etap czasu. Ale jeżeli nie znajdzie się takiego fachowca, to może warto postawić na zorganizowaną grupę. I tu pojawia się kolejne rozwiązanie. Czyli zespół np. prezentujący amerykański death metal, który podobno uznawany jest na świecie za najgłośniejszy i najostrzejszy. Jest szansa, że pewnej dawki takiej „muzy” mogą nie wytrzymać nawet szczury. Można dać też szansę twórcom współczesnej muzyki symfonicznej. Ten gatunek podobno również potrafi doprowadzić niektórych do dziwnych zachowań. Nie zapominajmy także o rodzimych twórcach muzyki disco polo. Uwiedli oni swoimi dźwiękami wielu, którzy wybrali ich i poszli za nimi. Może więc i szczury dadzą się na to nabrać?

(gdyby ktoś się nie domyślił, to ten tekst ma charakter żartobliwy, doświadczenie wskazuje jednak, że wielu traktuje wszystko z cmentarną powagą oraz czyta bez zrozumienia, stąd też te słowa wyjaśnienia)

Powiązane artykuły

jak jedna krowa zabiła 300 osób
Felietony 

Jak jedna krowa zabiła 300 osób

Już niedługo będziemy obchodzić kolejną rocznicę jednej z najsławniejszych bitew świata –...

co robić w taką pogodę?
Felietony 

Co robić w taką pogodę?

Jedni nie wychodzą z domów, inni szukają orzeźwienia gdzieś nad wodą, jeszcze...

boli głowa – wybrać się w tropiki czy do pobierowa
Felietony 

Boli głowa – wybrać się w tropiki czy do Pobierowa

To dla wielu może być taki wakacyjny, szekspirowsko-nadbałtycki dylemat: „być, albo nie...

stairway, niekoniecznie, to heaven
Felietony 

Stairway, niekoniecznie, to heaven

Znowu się czepiają nadmorskiego hotelarskiego giganta z Pobierowa. O co tym razem?...