Home Kultura „Dzieci z dworca ZOO” wracają na scenę Opery na Zamku
Kultura

„Dzieci z dworca ZOO” wracają na scenę Opery na Zamku

455
„dzieci z dworca zoo” wracają na scenę opery na zamku
Fot. Piotr Gamdzyk/Opera na Zamku

Szczecińska Opera na Zamku ponownie wystawia „Dzieci z dworca ZOO” – nagradzany spektakl baletowy w choreografii i reżyserii Roberta Glumbka. To nie tylko opowieść o uzależnieniu i upadku, ale przede wszystkim mocny artystyczny głos w sprawie, o której nie wolno milczeć.

Książka „Wir Kinder vom Bahnhof Zoo”, na której oparty jest spektakl, została wydana w Niemczech w 1978 roku i błyskawicznie stała się światowym bestsellerem. To wstrząsająca autobiografia Christiane F., która jako nastolatka wpadła w narkotykowy wir berlińskiego półświatka. Jej historia, choć dzieje się w konkretnej rzeczywistości, jest uniwersalna. Szukając ucieczki od szarej codzienności, młodzi ludzie wpadają w sidła uzależnienia – a ono nie zna granic czasowych ani geograficznych.

Glumbek, nagrodzony w 2018 roku tytułem Najlepszego Choreografa w Polsce, stworzył widowisko pełne emocji, w którym taniec oddaje zarówno euforię po zażyciu heroiny, jak i bolesny głód narkotykowy. Całość osadzona jest w surowej, symbolicznej scenografii podziemi – metafory ciemnej strony życia, z której tak trudno się wydostać.

– Widz musi być postawiony przed problemem. O narkomanii powinno się mówić cały czas. Bo my, ludzie, wciąż powtarzamy swoje błędy. Trzeba mówić dzieciom, jakie są konsekwencje, bo wiedzą tylko, że gdy są na haju, jest super. Musimy im mówić, co potem może się dziać z człowiekiem, dokąd ta droga prowadzi – mówi Robert Glumbek.

Tę misję podkreśla również Jacek Jekiel, dyrektor Opery na Zamku: – Myślę, że dzięki temu, co robimy, uda się choćby jedną zagubioną duszę wyrwać z nałogu, to będzie gigantyczny sukces. Poza artyzmem, wspaniałą choreografią to jest zadanie sztuki: powinna zmieniać świat na lepsze. A to oznacza wyrwanie się ze szponów nałogu, który ostatnimi czasy jest, moim zdaniem, nieco bagatelizowany.

Ważnym elementem spektaklu jest muzyka. David Bowie, uwielbiany przez bohaterkę książki, swoim alternatywnym brzmieniem idealnie oddaje klimat berlińskiego świata lat 70. Dopełnieniem są mroczne, eksperymentalne kompozycje Ólafura Arnaldsa, Alice Sary Ott oraz Valgeira Sigurðssona.

Spektakl skierowany jest do widzów w każdym wieku – młodych, starszych i najstarszych, bo problem narkomanii dotyczy całych pokoleń. To opowieść, której nie można przegapić – może być dla kogoś ratunkiem, przestrogą, ale też wzruszającym przeżyciem artystycznym.

21 marca 2025 (piątek) godz. 11:00
22 marca 2025 (sobota) godz. 19:00

Bilety dostępne na stronie Opery na Zamku w Szczecinie.

Powiązane artykuły

jazz przejął szczecin. dwa wieczory, które zachwyciły publiczność
Kultura

Jazz przejął Szczecin. Dwa wieczory, które zachwyciły publiczność

Miniony weekend w Szczecinie zdecydowanie należał do festiwalu Szczecin Jazz. W piątek...

gala jazz top magazynu jazz forum za nami. miasto od 11 lat przyciąga gwiazdy światowej sceny
Kultura

Gala Jazz Top magazynu JAZZ FORUM za nami. Miasto od 11 lat przyciąga gwiazdy światowej sceny

To był jeden z tych koncertów, o których mówi się jeszcze długo...

jazz z całego świata zabrzmiał w szczecinie. niezwykły koncert porwał publiczność
Kultura

Jazz z całego świata zabrzmiał w Szczecinie. Niezwykły koncert porwał publiczność

Jedna scena, artyści z różnych kontynentów i publiczność, która wypełniła salę po...

podziemna przestrzeń w szczecinie zamieni się w tajemniczy fresk. niezwykła wystawa już w marcu
Kultura

Podziemna przestrzeń w Szczecinie zamieni się w tajemniczy fresk. Niezwykła wystawa już w marcu

W marcu jedna z najbardziej intrygujących przestrzeni sztuki w Szczecin zmieni się...