Miało skończyć się na kontroli za przekroczenie prędkości. Policjanci szczecińskiej drogówki szybko odkryli jednak, że kierowca złamał obowiązujący go zakaz prowadzenia pojazdów. Gdy na miejsce przyjechał jego brat, funkcjonariusze ujawnili kolejne poważne naruszenia prawa. Ostatecznie zatrzymano obu mężczyzn.
Początek interwencji był typowy dla policyjnych kontroli drogowych. Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie zatrzymali samochód osobowy, którego kierowca w obszarze zabudowanym przekroczył dozwoloną prędkość o ponad 50 km/h.
Podczas sprawdzania danych kierującego policjanci ustalili, że mężczyzna ma aktywny zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Mimo obowiązującego zakazu ponownie usiadł za kierownicą.
Na miejsce przyjechał jego brat, który miał zająć się zabezpieczeniem samochodu. Wtedy funkcjonariusze odkryli kolejne naruszenia. Okazało się, że brat kierującego posługiwał się podrobionym prawem jazdy, a dodatkowo nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami.
W związku z ujawnionymi naruszeniami obaj mężczyźni zostali zatrzymani. Jedna kontrola drogowa doprowadziła więc do ujawnienia kilku niezależnych problemów – od rażącego przekroczenia prędkości, przez złamanie sądowego zakazu, aż po posługiwanie się podrobionym dokumentem.
Policjanci przypominają, że zakaz prowadzenia pojazdów nie jest jedynie formalnością. Jego świadome złamanie może prowadzić do odpowiedzialności karnej. Podobnie poważne konsekwencje grożą za posługiwanie się podrobionym dokumentem.
Ta sytuacja pokazuje również, jak pozornie rutynowa kontrola drogowa może ujawnić znacznie poważniejsze naruszenia prawa. Weryfikacja uprawnień i dokumentów pozwoliła funkcjonariuszom szybko ustalić, że problem nie ograniczał się wyłącznie do zbyt szybkiej jazdy.