Warning: Undefined array key "hostname" in /usr/home/szczeciner/domains/szczeciner.pl/public_html/wp-admin/includes/class-wp-filesystem-ftpext.php on line 98 Doznania z Poznania – (nie)przydatny przewodnik po mieście - Szczeciner.pl
Home Turystyka Doznania z Poznania – (nie)przydatny przewodnik po mieście
Turystyka

Doznania z Poznania – (nie)przydatny przewodnik po mieście

105
doznania z poznania – (nie)przydatny przewodnik do mieście

Wrzesień – czas, gdy miłośnicy lata biją się z jesieniarami o miano tych ważniejszych. Niby przez trzy tygodnie mamy wciąż kalendarzowe lato, a jednak pogoda zupełnie go już nie przypomina. Z wyjątkiem tych kilku słonecznych chwil, w których warto spędzać więcej czasu w plenerze. Bałtyk? Góry? Mazury? To już oklepane kierunki. Można sięgnąć po miasto, do którego wybierzemy się na jednodniową wycieczkę. Zajrzyjmy zatem do stolicy Wielkopolski.

W godzinach porannych mamy spory wybór pociągów do Poznania – przede wszystkim Intercity, POLREGIO, a także jeden Pendolino i jeden TLK. Przypuśćmy jednak, że mówimy o wyjeździe dla studenta, który chce doświadczyć jak najwięcej w jak najmniejszym koszcie (albo możliwie niedużym). Przy ulgowym bilecie na IC pojedziemy do Poznania za 28 zł z groszami już w niecałe dwie godziny. Warto pamiętać o ewentualnych opóźnieniach, które wynoszą nawet 20 minut, ale niektóre osoby mogą za nie dziękować.

Co po przyjeździe? Najpierw oczywiście trzeba się wydostać z Dworca Głównego w Poznaniu, co w gruncie rzeczy nie jest tak trudne jak dotarcie na właściwy peron (do tego jeszcze wrócimy). Wtedy już mamy naprawdę sporo ciekawych atrakcji, a pierwszą z nich jest fakt, że Poznań posiada aż dziewiętnaście stałych linii tramwajowych. Można nimi dojechać właściwie do wszystkich ważniejszych miejsc – do przepięknego i urokliwego Parku Cytadela (linie 3, 7, 10 i 19, a także pociągiem regionalnym do stacji Poznań Garbary), na Jezioro Maltańskie i do zoo (linie 5, 6, 7, 8 i 17) czy oczywiście na rynek i Stare Miasto (linie 7, 8 i 17).

Jednak zanim gdziekolwiek pójdziemy, dobrze by było coś przegryźć na drugie śniadanie (lub co gorsza pierwsze!). W zasięgu spaceru znajdziemy kilka dobrych kawiarni na Łazarzu – w Dżungla Café przy ulicy Głogowskiej poczujemy się w rzeczy samej jak w dżungli, a także zjemy dobre słodkości, jak croissanty (również z jagodami, jeszcze je mają!), ciasta czy drożdżówki. Nieco dalej przy Józefa Strusia można znaleźć Vandal Café o mocno studenckim klimacie – jest tam szeroki wybór napojów od kawy na tysiąc sposobów, przez matchę, po lemoniady.

Gdy już pospacerujemy, gdzie nas nogi poniosą, okazuje się, że znowu trzeba uzupełnić kalorie. Miejsc na dobry obiad nie brakuje, a już na samych Jeżycach znajdziemy wszystko, co może zaspokoić nasze kubki smakowe. Przy ulicy Mickiewicza znajduje się klimatyczna restauracja Południe łącząca kuchnię polską, tajską i argentyńską, z codziennie zmieniającym się menu. Jak pisze szef kuchni Sylwester, gotują tam „domowe jedzenie w egzotyczny sposób i egzotyczne dania po domowemu”. I mają rację, bo panang curry z ryżem, kurczakiem i warzywami zajmie Wasze żołądki na długo po zjedzeniu. Psst, w soboty nawet tańczą tam tango! Jednak jeżeli już spacerujecie po Cytadeli i nie chcecie się daleko przemieszczać, nie można przejść obojętnie obok Umberto. To miejsce niezwykle roślinne i kolorowe z wielkim menu – nie brakuje tam pizz, makaronów, zapiekanek i innych posiłków. Poza tym oferują tam strefę relaksu bezpośrednio w parku oraz lody (zapewne) w okresie letnim. Można by stworzyć coś takiego w parku Żeromskiego…

Kiedy już zjedliśmy, pozwiedzaliśmy i zrobiliśmy w Poznaniu wszystko, co się da, pora biec na dworzec do domu. Dosłownie biec, bo gdy myślisz, że masz jeszcze dużo czasu i chodzisz sobie spokojnie po Avenidzie, nagle zostaje Ci 15 minut do odjazdu pociągu – i to spóźnionego. Pędzisz przez całą galerię, żeby odnaleźć się na tym ogromnym dworcu; piąty peron dzieli od jedenastego chyba z 10 kilometrów, szczególnie gdy się spieszysz. W końcu jednak dobiegasz do pociągu – oczywiście wsiadasz do pierwszych lepszych drzwi, więc tułasz się z czwartego wagonu do ósmego. Dalej została już tylko kontemplacja nad losem z widokami za oknem i muzyką w uszach.

Ostatecznie myślisz: czy warto było szaleć tak? Warto było, bo nic tak nie uszlachetnia ducha jak podróże, zwłaszcza po Polsce. A Poznań… to piękne miasto, dobre na wyrwanie się z codzienności Pomorza Zachodniego – żeby po powrocie pokochać je jeszcze bardziej.

Powiązane artykuły

nowe loty ze szczecina! wizz air otwiera połączenie do bergen
Turystyka

Nowe loty ze Szczecina! Wizz Air otwiera połączenie do Bergen

Od 30 marca 2026 roku z lotniska Szczecin–Goleniów im. NSZZ „Solidarność” polecimy...

nowe skrzydła nad szczecinem! wizz air uruchamia połączenie do bergen w norwegii
Turystyka

Nowe skrzydła nad Szczecinem! Wizz Air uruchamia połączenie do Bergen w Norwegii

Dobre wieści dla podróżnych i wszystkich miłośników Skandynawii! Od 30 marca 2026...

tajemnice szczecina „z dreszczykiem” – jesienne spacery, które oczarowują historią i legendami
Turystyka

Tajemnice Szczecina „z dreszczykiem” – jesienne spacery, które oczarowują historią i legendami

Szczecin jakiego nie znacie – w październiku mieszkańcy i turyści będą mogli...

ostatnia szansa na transgraniczne spacery miejskie
Turystyka

Ostatnia szansa na Transgraniczne Spacery Miejskie

Przed nami ostatnia seria Transgranicznych Spacerów Miejskich, które od miesięcy cieszą się...