To sprawa, która od ponad dwóch dekad budzi ogromne emocje i wraca jak bumerang. Prokurator Okręgowy w Szczecinie ponownie skierował akt oskarżenia przeciwko Arkadiuszowi K., zarzucając mu popełnienie dwóch zbrodni zabójstwa. Choć mężczyzna był już wcześniej prawomocnie skazany, dziś znów staje przed widmem wieloletniego więzienia – a nawet dożywocia.
Według ustaleń prokuratury Arkadiusz K. miał dopuścić się zabójstw 8 września 1999 roku. Do dramatycznych wydarzeń doszło w Szczecinie, w rejonie ulic Kopernika i Łokietka. Oskarżony – działając wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami – brał udział w brutalnej bójce z udziałem dwóch pokrzywdzonych. Jak wynika z aktu oskarżenia, w jej trakcie miał działać z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia i oddać strzały z broni palnej, które okazały się śmiertelne.
Sprawa wraca po latach
Arkadiusz K. został już raz skazany za te czyny – wyrok zapadł w 2001 roku. Postępowanie wznowiono jednak na jego korzyść, co otworzyło drogę do ponownego śledztwa. Prokuratura uzupełniła materiał dowodowy, analizując sprawę jeszcze raz, po latach.
Efekt? Kluczowy i jednoznaczny: śledczy nie znaleźli nowych faktów ani dowodów, które wskazywałyby, że Arkadiusz K. nie popełnił zarzucanych mu zabójstw. Nie potwierdzono również, by w pierwotnym postępowaniu doszło do przestępstw lub poważnych uchybień, które mogłyby podważyć wcześniejszy wyrok skazujący.
Przesłuchany w charakterze podejrzanego Arkadiusz K. nie przyznał się do winy. Mimo to prokuratura uznała, że zgromadzony materiał dowodowy jest wystarczający, by ponownie skierować akt oskarżenia do sądu. Sprawą zajmie się Sąd Okręgowy w Poznaniu.
Zarzuty są najpoważniejsze z możliwych. Czyny z art. 148 § 1 Kodeksu karnego – zabójstwo – zagrożone są karą pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 10 lat albo karą dożywotniego pozbawienia wolności.
Czy Arkadiusz K. ponownie trafi do więzienia? A może po latach walki o wznowienie sprawy uda mu się podważyć wcześniejsze ustalenia? Jedno jest pewne: proces, który ponownie ruszy po ponad 25 latach od tragedii, będzie bacznie obserwowany – nie tylko przez prawników, ale i opinię publiczną. To jedna z tych spraw, w których stawką jest nie tylko wyrok, ale także odpowiedź na pytanie, czy wymiar sprawiedliwości raz jeszcze potwierdzi swoją ocenę sprzed lat.












